Nie wszyscy lekarze, którzy właśnie rozpoczynają własną działalność, mogą opłacać należności na preferencyjnych zasadach. Tak wynika z ostatniej interpretacji ZUS.
Sprawa, którą zajmował się organ rentowy, dotyczyła dentystki zatrudnionej przez rok na umowie o pracę w placówce na stanowisku stażysty. Po tym okresie kobieta rozwiązała umowę i założyła własną działalność gospodarczą. W ramach swojej firmy zamierza świadczyć usługi stomatologiczne także na rzecz podmiotu, w którym odbywała staż. Jako początkujący przedsiębiorca dentystka chciała skorzystać z preferencji w opłacaniu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (w okresie pierwszych 24 miesięcy od rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej). Uznała, że jest do tego uprawniona, bowiem różny jest zakres czynność realizowanych przez stażystę w porównaniu do lekarza z pełnym prawem wykonywania zawodu. Przede wszystkim ten pierwszy nie jest samodzielny i musi pracować pod nadzorem koordynatora stażu. Zwróciła również uwagę, że obowiązki wykonywane w ramach stosunku pracy miały na celu edukację przyszłej lekarki. Wobec tego wywnioskowała, iż w ramach stosunku pracy nie realizowała na rzecz byłego pracodawcy „czynności wchodzących w zakres wykonywanej działalności gospodarczej” i może opłacać składki na preferencyjnych zasadach.
Wydawać by się mogło, iż jej argumentacja przekona urzędników, biorąc pod uwagę chociażby orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące aplikantów adwokackich i radcowskich. Przykładowo w uchwale z 10 kwietnia 2013 r. (sygn. akt II UZP 2/13), SN przesądził, że preferencyjne składki na ZUS adwokat może opłacać także wówczas, gdy wykonuje działalność na rzecz byłego pracodawcy, u którego był zatrudniony wcześniej jako aplikant adwokacki. Podobnie SN orzekł wcześniej w wyroku z 12 lutego 2013 r. (sygn. akt II UK 184/12), jednak w odniesieniu do radców prawnych. Podkreślił wówczas, że oczywista jest różnica między czynnościami wykonywanymi przez radcę prawnego w ramach świadczenia przez niego pomocy prawnej a tymi realizowanymi przez aplikanta w trakcie odbywania przez niego aplikacji, która jest formą stażu zawodowego. ZUS akcentował tę rozbieżność także w swoich interpretacjach. Przykładowo w decyzji ZUS oddział w Lublinie z 28 sierpnia 2017 r. (WPI 200000/43/952/2017) uznał, że zmiana charakteru współpracy prawnika z kancelarią (awans na stanowisko partnera) nie wystarczy, aby radca prawny mógł dokonywać preferencyjnych wpłat do ZUS. Stwierdził wówczas, że przypadek wnioskodawcy nie może być utożsamiany z sytuacją aplikanta radcowskiego, który po okresie nauki dopiero startuje w zawodzie.
W sprawie lekarki ZUS uznał jednak, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż czynności realizowane przez dentystkę całkowicie różnią się od tych świadczonych przez nią w ramach stażu. A skoro tak, to wnioskodawczyni nie ma prawa do ulg w opłacaniu składek.
Zwrócił uwagę, że w sytuacji dentysty stażysty nie można utożsamiać z sytuacją aplikanta. Inny jest bowiem charakter działalności i rodzaj wykonywanej przez nich pracy. – Tym bardziej że w stosunku do grupy lekarzy zapadły już orzeczenia sądowe potwierdzające stanowisko ZUS – mówi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy zakładu.
Prawnicy mają jednak zastrzeżenia do takiego podejścia. – Całkowicie nieuprawnione jest twierdzenie ZUS, że w zasadzie nic nie różni lekarza stażysty od medyka z pełnymi uprawnieniami. Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie stażu podyplomowego lekarza i lekarza dentysty wyraźnie wskazuje na rozbieżności, m.in. w kwestii uprawnień – podkreśla dr Łucja Kobroń-Gąsiorowska, adwokat i partner w kancelarii BCKG Adwokaci.
Zwraca jednocześnie uwagę, że przez cały czas trwania stażu młody lekarz jest kontrolowany przez swojego opiekuna (medyka z uprawnieniami), który nadzoruje wykonywane badania pacjenta, akceptuje proponowane badania diagnostyczne, sposób leczenia i rehabilitacji, a także ocenia zaproponowane przez niego projekty recept, opinie, orzeczenia lekarskie oraz skierowania do lekarzy specjalistów, szpitali i sanatoriów. – Dlatego wbrew stanowisku organu rentowego należy uznać, że czynności realizowane przez osobę zatrudnioną na stanowisku lekarza całkowicie różnią się od tych wykonywanych przez nią w ramach stażu podyplomowego. Taka osoba powinna móc zatem opłacać składki w niższej wysokości w sytuacji, gdy świadczy usługi na rzecz podmiotu, w którym wcześniej była zatrudniona jako stażysta – podkreśla mec. Kobroń-Gąsiorowska.
Hubert Hajduczenia adwokat z kancelarii DLA Piper / DGP
OPINIA
Nowy obowiązek budzi wątpliwości
Rygorystyczna wykładnia zaprezentowana przez ZUS nie zasługuje na aprobatę. Oprócz rozbieżności w obowiązkach i odpowiedzialności stażysty i lekarza specjalisty, warto wskazać również na pewien aspekt aksjologiczny. Za zwiększeniem, od 1 stycznia 2017 r., obowiązków medyków odbywających staż nie poszedł niestety wzrost ich wynagrodzeń. A obecnie dodatkowo pozbawia się ich możliwości korzystania z preferencyjnych składek po zakończeniu okresu przygotowania do zawodu. Daje się z kolei takie uprawnienie aplikantom, będącym w bardzo zbliżonej do nich sytuacji. Warto postulować zatem równe traktowanie obu grup zawodowych.
Decyzja ZUS Oddział w Lublinie (WPI 200000/43/1199/2017)