Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w exposé budowę Narodowego Centrum Onkologii. Najpewniej ośrodek stanie się elementem polskiej strategii onkologicznej.
Nieoficjalnie wiadomo, że projekt ustawy nakazujący stworzenie specjalnej strategii działań antynowotworowych powstał już w Kancelarii Prezydenta i wkrótce ma trafić do Sejmu. Na jego podstawie będą mogły zacząć się konkretne prace związane z budową owej strategii. Za jej stworzenie byłoby odpowiedzialne Ministerstwo Zdrowia we współpracy ze środowiskiem medycznym. Obecnie nie istnieje jednolity dokument strategiczny dotyczący onkologii.
Skoordynować chaos
W ramach nowej organizacji miałaby działać sieć ośrodków referencyjnych z Narodowym Centrum Onkologii na czele (najprawdopodobniej tę funkcję pełniłby istniejący Instytut Onkologii w Warszawie). Zgodnie z koncepcją forsowaną przez środowisko specjalistów w tej dziedzinie, narodowe centrum miałoby pełnić funkcję ośrodka, który koordynowałby procesy leczenia (np. zbierałby wiedzę o prowadzonych badaniach klinicznych, a także o dostępności różnych rodzajów terapii), jak również monitorowałby skuteczność leczenia, wypracowywałby standardy oraz zajmował się opracowaniem programów profilaktycznych.
Zdaniem lekarzy specjalistów skupionych w Ogólnopolskim Zrzeszeniu Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych (OZPCiIO) na poziomie wojewódzkim koordynacją leczenia nowotworów miałyby zajmować się wskazane ośrodki. Wcześniej musiałyby wykazać, że posiadają odpowiedni sprzęt i wyspecjalizowaną kadrę do przyjmowania pacjentów z nowotworami, ale także, że wykonują odpowiednią liczbę zabiegów rocznie.