Szpital zamiast domu opieki. Kulisy „porzuceń” seniorów
Media regularnie opisują przypadki przywożenia do szpitali osób w zaawansowanym wieku, które nie wymagają hospitalizacji. Trafiają tam, ponieważ w ich środowisku zamieszkania brakuje opieki. Według relacji dyrektorów placówek medycznych, zespoły ratownictwa medycznego są wzywane do seniorów z powodu złych warunków mieszkaniowych lub zaniedbania. Często to pracownicy socjalni gmin wnioskują o interwencję pogotowia, przekonując, że senior wymaga opieki szpitalnej.
Problem pogłębia się po zakończeniu leczenia. Rodziny niejednokrotnie odmawiają odebrania bliskich, a nawet uniemożliwiają im powrót do domu. Pacjenci ci zajmują szpitalne łóżka bez wskazań medycznych, co:
- utrudnia dostęp do świadczeń osobom w stanach nagłych,
- generuje dodatkowe koszty dla systemu,
- wydłuża kolejki oczekujących na zabiegi.
Szczególnie drastycznym aspektem jest łamanie woli pacjentów paliatywnych, którzy chcą spędzić ostatnie dni w domu, co jest im uniemożliwiane przez członków rodziny. Zjawisko to nasila się zwłaszcza w okresach świątecznych i wakacyjnych.
Interwencja RPO i odpowiedź Ministerstwa
Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Stanisław Trociuk, wystąpił do minister ds. polityki senioralnej Marzeny Okły-Drewnowicz o analizę problemu i wypracowanie środków zaradczych. Głównych przyczyn obecnego stanu rzeczy upatruje się w systemowym niedofinansowaniu opieki długoterminowej, braku miejsc w domach pomocy społecznej (DPS) oraz długim czasie oczekiwania na przyjęcie do placówek opiekuńczych.
W odpowiedzi resort poinformował o powołaniu Międzyresortowego Zespołu ds. systemowych rozwiązań związanych z opieką nad osobami starszymi. Prace te wpisują się w realizację Krajowego Planu Odbudowy (kamień milowy A70G), którego finalizacja planowana jest na koniec 2025 roku.
Nowa ustawa (UD326): Koniec z bezradnością systemu
Najnowsze informacje z 27 stycznia 2026 r. wskazują, że projekt ustawy o opiece długoterminowej jest na etapie finalizacji i wkrótce trafi do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Nowa regulacja ma bezpośrednio uderzyć w przyczynę problemu poprzez stworzenie obowiązkowego systemu współpracy między:
- podmiotami leczniczymi (szpitale, POZ),
- jednostkami pomocy społecznej (OPS, CUS),
- zespołami ratownictwa medycznego.
System wczesnej identyfikacji i wymiany informacji Mechanizm ma opierać się na niezwłocznej wymianie danych w sytuacjach, gdy personel medyczny lub ratownicy zauważą, że sytuacja życiowa pacjenta wskazuje na ryzyko zaniedbania lub potrzebę wsparcia środowiskowego. Ustawa precyzyjnie określa ścieżki komunikacji:
- Szpitale przekazują informacje do ośrodków pomocy społecznej.
- Ratownicy medyczni informują OPS właściwy dla miejsca interwencji.
- Pomoc społeczna alarmuje lekarzy POZ o konieczności weryfikacji stanu zdrowia osoby niesamodzielnej.
Koordynator ds. opieki długoterminowej
Kluczowym elementem reformy jest powołanie koordynatora ds. opieki długoterminowej. Będzie on monitorował każdą przekazaną informację o osobie potrzebującej wsparcia, inicjował interwencje i pilnował, by żadne zgłoszenie nie pozostało bez reakcji. Ma to stworzyć „łańcuch odpowiedzialności” i zapobiec sytuacjom, w których seniorzy są odsyłani między różnymi instytucjami.
Według zapowiedzi minister Marzeny Okły-Drewnowicz, nowe rozwiązania mają wejść w życie po upływie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Ten czas ma pozwolić na dostosowanie systemów informatycznych ochrony zdrowia i pomocy społecznej do wzajemnej komunikacji.