Trzymanie obok siebie w lodówce leków i jedzenia, luki w ewidencji psychotropów, usunięte informacje o dacie ważności preparatów – to tylko niektóre z nieprawidłowości wykrytych przez NIK w aptekach wielkopolskich szpitali. Resort zdrowia zna problem i liczy, że sytuację poprawi, m.in. wzmacniając inspekcję farmaceutyczną.
– Szpitale prowadzące apteki i działy farmacji szpitalnej słabo wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków – stwierdza Najwyższa Izba Kontroli w dokumentach, do których dotarł DGP. I podkreśla, że ujawnione zaniedbania mogą zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.
W żadnym ze skontrolowanych szpitali apteka nie działała tak jak powinna. Problemem było m.in. spełnienie ustawowych wymogów dotyczących lokalu apteki oraz jej wyposażenia, np. brakowało zabezpieczeń przed dostępem osób trzecich albo wymaganych osobnych wejść dla personelu i dla dostaw towaru. – W trzech lecznicach nie było m.in. szaf ekspedycyjnych oraz łatwozmywalnych podestów do przechowywania leków – zwraca uwagę Andrzej Aleksandrowicz, dyrektor poznańskiej delegatury NIK.