Polska Organizacja Turystyczna wdrożyła procedurę sprawdzania przedsiębiorców, którzy przyjmują płatności za usługę bonem turystycznym. Jej celem jest ujawnienie tych, którzy bezprawnie chcą zarobić na akcji.
Reklama
W ostatnich dniach do przedsiębiorców oferujących noclegi zostało wysłane pismo, w którym POT wzywa do przedstawienia zaświadczenia o dokonaniu wpisu do ewidencji obiektów świadczących usługi hotelarskie. Mają na to siedem dni od dnia, w którym otrzymali wezwanie.
– Byłam przygotowana na tego rodzaju weryfikację mojej działalności. Szczególnie że poświadczałam pod rygorem prawnym prawdziwość przekazywanych danych. Wiem jednak, że dla niektórych takie pismo może być zaskoczeniem – dodaje właścicielka obiektu z Pomorza.
Nie od dziś wiadomo, że na polskim rynku rozwija się szara strefa w usługach noclegowych. Takie firmy również miały nadzieję skorzystać na bonie turystycznym. Zresztą na to właśnie liczyli ustawodawcy – chcieli zachęcić do rejestracji nielegalnie działające podmioty i ograniczyć czarny rynek. Nie można w związku z tym wykluczyć sytuacji, że wśród 18 tys. podmiotów zgłoszonych do bazy obiektów, w których można zrealizować bon, są takie, które nie powinny tego robić. W dniu składania deklaracji nie były bowiem zalegalizowane i stosowane uprawnienia dopiero chciały nabyć.
POT przyznaje natomiast, że rozwiązanie dotyczące Polskiego Bonu Turystycznego trzeba było stworzyć i wdrożyć w bardzo krótkim czasie, by zarówno klienci, jak i pokrzywdzeni przez wiosenny lockdown przedsiębiorcy mogli z niego skorzystać jeszcze w sezonie letnim. Zaledwie w kilkanaście dni powstała baza i rozpoczęło się przyznawanie bonów oraz pobieranie za ich pomocą płatności. Tym samym nie było czasu na zweryfikowanie wszystkich podmiotów jeszcze przed wpisaniem ich do bazy.
– Od początku swojej działalności prowadzimy kontrolę podmiotów zarejestrowanych w bazie przedsiębiorstw obsługujących płatność z wykorzystaniem PBT. Docelowo sprawdzone zostaną wszystkie podmioty turystyczne zarejestrowane w niej poprzez PUE ZUS. Postępowanie prowadzone będzie na bieżąco, przez cały czas trwania programu – tłumaczy Anna Salamończyk-Mochel, wiceprezes POT. I dodaje, że przedsiębiorcy muszą liczyć się z weryfikacją wszelkich danych zgłoszonych przy rejestracji. W zależności od typu działalności poza nazwą firmy, adresami, numerami NIP i PESEL czy informacjami o wpisach do właściwych ewidencji i rejestrów, mogą to być również numery wpisu do KRS lub CEIDG, informacje o oferowanych usługach oraz numery rachunków.
– Dotychczas wyrejestrowano z bazy ok. 500 podmiotów. Nie wszystkie wykreślenia miały miejsce na podstawie nieprawidłowości ujawnionych z naszej strony. Część przedsiębiorców wycofała się na swój własny wniosek – dodaje Anna Salamończyk-Mochel.
Za przyjęcie płatności za realizację bonu niezgodnie z przeznaczeniem grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3. Trzeba też zwrócić wartość przyjętych środków wraz z odsetkami.
Do 23 listopada Polacy aktywowali w sumie 1,087 mln bonów na łączną kwotę 934 mln złotych. Płatności z wykorzystaniem PBT wykonano 321 tys. razy. Wartość tych transakcji zamyka się kwotą 235 mln zł.