statystyki

Fala turystów zaleje polskie kurorty. Gminy czeka ogromne wyzwanie w kwestii bezpieczeństwa

autor: Marlena Kosiura24.05.2020, 20:00
Dodatkowym wyzwaniem dla lokalnych władz mogą być reakcje mieszkańców na tłumy turystów

Dodatkowym wyzwaniem dla lokalnych władz mogą być reakcje mieszkańców na tłumy turystówźródło: ShutterStock

Kurorty i uzdrowiska z jednej strony czekają na wczasowiczów, a z drugiej – mają świadomość, że w czasie epidemii jest to duże wyzwanie organizacyjne. I niebezpieczeństwo ewentualnych odszkodowań.

Pod koniec kwietnia nadmorskie gminy zwróciły się do wicepremier Jadwigi Emilewicz z apelem, by pomoc publiczna na ratowanie turystyki trafiła nie tylko do przedsiębiorców, lecz także do nich. Podobny apel w maju wystosowały Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP. Samorządy cały czas czekają też na wydanie przez rząd standardów bezpieczeństwa turystów, które pomogłyby im przygotować się na sezon letni, a zarazem zabezpieczyły ich przed ewentualnymi roszczeniami (gdyby ktoś zakaził się koronawirusem i wystąpił o odszkodowanie). Chodzi o podobną listę zaleceń, jaką otrzymały hotele – rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 792) oraz wytyczne dla funkcjonowania hoteli/obiektów/pensjonatów w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce z 28 kwietnia 2020 r. opracowane przez Ministerstwo Rozwoju w konsultacji z Głównym Inspektoratem Sanitarnym.

Oczekiwanie na wytyczne

Samorządowcom zależy szczególnie na wytycznych dotyczących funkcjonowania plaż. W tej sprawie Związek Miast i Gmin Morskich wysłał pismo do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. – Jeżeli w najbliższym czasie nie uzyskamy odpowiedzi, to sami będziemy pracować nad rozwiązaniem, które pozwoli zabezpieczyć turystów – mówi Marcin Makowski, dyrektor biura związku. Wątpliwości do tego pomysłu ma Olga Roszak-Pełza, burmistrz Mielna. – Jako jednostka samorządu terytorialnego nie dysponujemy prawnymi narzędziami, finansami, a przede wszystkim zasobami ludzkimi, by móc sprawnie zarządzać ruchem turystycznym czy w ogóle tłumami ludzi. Nasze pomysły muszą być kompatybilne z wytycznymi rządu – przekonuje. Wygląda jednak na to, że na pomoc z rządu gminy nie mają co liczyć. Podczas ubiegłotygodniowej wideokonferencji z przedstawicielami gmin nadmorskich wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy nie dał im żadnych konkretnych wskazówek. Zaproponował jedynie kolejne wirtualne spotkanie, tym razem z przedstawicielem GIS, by włodarze mogli zapytać go o nurtujące ich kwestie. Dlatego niektóre gminy, jak np. Mielno, już powołały zespoły ekspertów, które przygotowują strategię na lato. [opinia] Wszyscy bowiem wiedzą, że napływ tłumu turystów, którzy przyjadą nad morze czy w góry w czasie epidemii, może mieć dla jednostek samorządu terytorialnego poważne konsekwencje. Przekonały się o tym władze austriackiego kurortu Ischgl, gdzie w lutym, mimo medialnych informacji o masowym zakażeniu koronawirusem, tysiące narciarzy wypoczywało bez żadnych ograniczeń. Dziś ponad 4,5 tys. osób z 40 krajów złożyło przeciw lokalnym władzom pozew zbiorowy. Domagają się odszkodowań za narażenie ich zdrowia i życia. Suma szacowana jest na ok. 5 mln euro.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane