statystyki

Solarisa kurs do Indii. Potem Kaukaz

autor: Konrad Majszyk29.02.2016, 07:37; Aktualizacja: 29.02.2016, 07:56
W Indiach jest popyt na autobusy z napędem elektrycznym

W Indiach jest popyt na autobusy z napędem elektrycznymźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polski producent jest już na 30 rynkach. Idzie na kolejne, współpracując z lokalnymi firmami.

Solaris może wjechać autobusami elektrycznymi i hybrydowymi do Indii we współpracy z lokalnym producentem autobusów JBM. – Indie to bardzo obiecujący, ale też wymagający rynek. Prowadzimy zaawansowane negocjacje w celu zaistnienia w tym kraju – zdradza DGP Andreas Strecker, prezes Solarisa.

Producent nie chce podawać szczegółów, ale sporo już wiadomo. Na targach w Nowym Delhi w tym miesiącu JBM i Solaris zaprezentowały 9-metrowy model Ecolife. Na jego przedzie znalazło się logo obu koncernów. Wygląda jak kopia miejskiego modelu Solarisa – Urbino Electric. Pojazd jest zasilany baterią litową, na której jest w stanie przejechać po mieście bez ładowania od 150 do 200 km. Producenci zaoferowali, że może być ładowany z gniazdka (typ plug-in) albo z pantografu.

Plan jest taki, że Solaris nie będzie dostarczał gotowych pojazdów elektrycznych, ale know-how i podzespoły do ich produkcji. Dlaczego? Po pierwsze, żeby wejść do Indii, trzeba zazwyczaj działać w konsorcjum z lokalnym producentem – takie są zasady ochrony lokalnego rynku. Po drugie, produkcja w Europie dla Indii jest całkowicie nieopłacalna z powodu wysokich kosztów pracy i materiałów.

– Indie mają gigantyczny potencjał. Każdego roku zamawia się tu kilkadziesiąt tysięcy nowych autobusów rocznie m.in. z powodu niedostatecznie rozwiniętego transportu kolejowego – tłumaczy Aleksander Kierecki z firmy JMK, analityk rynku transportowego. Dla porównania w Polsce w 2015 r. sprzedanych zostało ponad 1,6 tys. nowych autobusów, a w Niemczech – 3 tys.

W Indiach jest popyt na autobusy elektryczne. Z danych WHO wynika, że spośród 20 najbardziej zanieczyszczonych miast świata więcej niż połowa znajduje się w Indiach. W celu walki ze smogiem w styczniu w Delhi, najbardziej zatrutej spalinami metropolii świata, wprowadzono nawet nowe zasady poruszania się po mieście. W określone dni tygodnia z samochodów mogli korzystać użytkownicy tylko tych aut, których numery rejestracyjne kończą się liczbą parzystą, a w inne nieparzystą. Z tego powodu w Indiach coraz popularniejsze są autobusy zasilane gazem CNG, teraz przewoźnicy badają rynek elektryków.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie