Klienci oczekują kompleksowej obsługi logistycznej. Dlatego PKP Cargo nie chce być już tylko przewoźnikiem kolejowym. W ofercie będą też przeładunek, magazynowanie, obsługa celna i dowóz pod drzwi klienta
– Produkt logistyczny musi być kompletny i dostępny w jednym miejscu. Klienci nie szukają już rozwiązań transportowych, które muszą sobie sami poukładać jak puzzle w oparciu o dostawców różnych usług - przekonywał podczas Europejskiego Kongresu Logistycznego One Cargo w Katowicach Jacek Neska, członek zarządu PKP Cargo. Kontrahenci nie mają na to czasu, czasami też wystarczającego rozeznania rynku. Dlatego w poszukiwaniu większej efektywności idą do wyspecjalizowanych podmiotów, które są im w stanie zapewnić dopasowaną do ich potrzeb kompletną usługę logistyczną.
Reklama
– Klienci oczekują, że znajdą partnera logistycznego, który poprowadzi ich do celu, a także zaproponuje rozwiązania i usługi towarzyszące jak np. agencja celna, usługa tzw. ostatniej mili, magazynowanie i przeładunek – tłumaczył Jacek Neska.

Reklama
To właśnie dlatego została powołana spółka PKP Cargo Connect, która przejmie wszystkie kompetencje sprzedażowe grupy PKP Cargo. Bazą dla nowego podmiotu są: przedsiębiorstwo spedycyjne Trade Trans oraz specjalizujący się głównie w usługach intermodalnych Cargosped (oba podmioty należą do grupy kapitałowej PKP Cargo). Do nowej spółki dołączą też pracownicy dzisiejszych działów handlowych w zakładach PKP Cargo. Uproszczenie struktury ma pozwolić skończyć z sytuacją, w której zakresy działań poszczególnych pomiotów z grupy PKP Cargo nie są dla kontrahentów do końca czytelne, a niekiedy się dublują. Klienci będą teraz obsługiwani przez przydzielonego im jednego opiekuna klienta i maksymalnie skrócony zostanie także czas przygotowania oferty.
PKP Cargo Connect zaoferuje m.in. pociągi operatorskie – czyli regularne połączenia intermodalne z trójmiejskich portów do Warszawy, Poznania i Gliwic (uruchamiane według stałego rozkładu jazdy, który jest dopasowany do terminów zawinięć statków) – i tzw. pociągi dedykowane, czyli transport „skrojony” do konkretnych potrzeb klienta. Grupa łączy je z usługami komplementarnymi, m.in. z przeładunkiem, składowaniem i magazynowaniem towarów. Na czele nowego podmiotu stanął ściągnięty do PKP Cargo Twan Steenweg, mający 25-letnie doświadczenie w firmach logistycznych, m.in.: CH Robinson, Kuehne+Nagel i Agility Logistics.
Zintegrowani operatorzy logistyczni działają na świecie w ten sposób, że liczy się nie tylko przewóz, ale cały łańcuch logistyczny, czyli usługi kolejowe, drogowe, morskie, terminalowe, spedycyjne itd. Przykładem przekształceń z przedsiębiorstwa kolejowego w logistyczne jest usługa PKP Cargo dla grupy armatorskiej Maersk realizowana w systemie „port to door”, czyli z dostawą z portów morskich pod drzwi klienta z wykorzystaniem kolei, ale na tzw. ostatniej mili np. transportu samochodowego.
Z usługi komplementarnej w PKP Cargo korzysta Grupa Azoty. – Produkujemy codziennie w Puławach ponad 3 tys. ton saletry amonowej, tymczasem mamy magazyny, w których można zmieścić zaledwie 400 ton produktów. Jest to możliwe, bo nie składujemy nawozów, tylko je produkujemy i sprzedajemy. Dlatego tak ważna jest dla nas sprawna logistyka kolejowa – tłumaczył podczas panelu „One Cargo – zintegrowane usługi logistyczne” Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.
PKP Cargo realizuje dla Azotów transport nawozów do Szwecji. Towar w wagonach kolejowych dociera do portu w Świnoujściu, gdzie wagony wjeżdżają na prom, którym płyną do szwedzkiego portu Ystadt. Na lądzie wagony zjeżdżają do terminalu, w którym ładunek trafia na ciężarówki, a następnie do szwedzkiego klienta. Za cały łańcuch logistyczny odpowiada PKP Cargo.
Prezes grupy PKP Jakub Karnowski powiedział podczas debaty „Wyzwania współczesnej logistyki. Relacje między transportem a gospodarką”, że rynek będzie się rozwijał w kierunku firm logistycznych. – Dla klienta liczy się cena transportu, jego czas i niezawodność, a nie to, jakim środkiem transportu towar dotrze. Oczywiście rolą państwa jest uwzględnianie kosztów zewnętrznych, np. tego, że kolej jest energooszczędna w porównaniu z innymi środkami transportu, dlatego ten rodzaj transportu należałoby promować, np. poprzez ulgi podatkowe – dodał.
Wyzwaniem jest dalszy rozwój, który powinien się wiązać ze zwiększaniem działalności za granicą. Grupa PKP Cargo wpisała w swoją strategię rozwój działalności w trójkącie Bałtyk – Adriatyk – Morze Północne. To m.in. w tym celu w tym roku doszło do przejęcia obecnej na tym szlaku czeskiej grupy AWT. Dlatego podpisywane są też umowy o strategicznej współpracy z kolejami europejskimi, np. chorwackim HŻ Cargo. – Staramy się budować trwałe relacje handlowe i operacyjne z partnerami po to, żeby wydłużać nasze trasy i docierać z towarami jak najdalej – przyznaje Adam Purwin, prezes PKP Cargo.