statystyki

Sprawa z ubezpieczenia OC powinna iść za poszkodowanym

autor: Patryk Słowik04.08.2015, 07:22; Aktualizacja: 04.08.2015, 08:38
samochód, mężczyzna, paliwo, auto

Spory o zapłatę za najem auta zastępczego rozpatrywane są jedynie w największych miastach. Posłowie i resort sprawiedliwości chcą to zmienić.źródło: ShutterStock

 Spory o zapłatę za najem auta zastępczego rozpatrywane są jedynie w największych miastach. Posłowie i resort sprawiedliwości chcą to zmienić.

Pozwy składają z reguły firmy wypożyczające auta, które przejęły od poszkodowanych uprawnienie do dochodzenia pieniędzy za najem pojazdu od ubezpieczyciela. Zakłady ubezpieczeń nie chcą płacić, gdyż wynajmujący samochody – zdaniem ubezpieczycieli – drastycznie zawyżają stawki. Efekt? Ok. 40 proc. wszystkich spraw, którymi zajmują się stołeczni sędziowie gospodarczy, dotyczy tego typu sporów. W Krakowie czy Wrocławiu ten odsetek jest trochę mniejszy. Za to w małych miejscowościach bliski zeru. Powód, dla którego sprawy trafiają tylko do sądów w największych miastach, jest prozaiczny: zakłady ubezpieczeń oraz firmy wypożyczające auta mają tam swoje siedziby.

Ministerstwo nie ukrywa, że to problem dla całego biznesu. Na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych ekspertka resortu wskazywała, że przez zatory w sądach cierpią wszyscy przedsiębiorcy, bowiem muszą dłużej czekać na swoją kolej.

Rozładować zatory

Posłowie PSL wspierani przez ministerstwo mają pomysł na rozwiązanie problemu. Wystarczy do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 392) dopisać jeden przepis. Projektowany art. 34a miałby brzmieć: „powództwo o odszkodowanie z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wytacza się wyłącznie przed sąd miejsca zamieszkania albo siedziby poszkodowanego zdarzeniem powodującym szkodę albo przed sąd miejsca zaistnienia tego zdarzenia. Przelew wierzytelności nie wpływa na właściwość sądu”.

Jak zauważa Józef Zych (PSL), nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy poszkodowany, który korzystał z pojazdu zastępczego, musi potem przemierzać połowę kraju, by zeznawać w sądzie jako świadek. Możliwe jest ewentualnie przesłuchanie osoby w drodze pomocy prawnej, lecz to wydłuża postępowanie.

Przy tym w większości tego typu spraw sąd decyduje się na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. I tu kolejny problem: spraw w niektórych miastach jest tak dużo, że brakuje ekspertów. W ocenie posłów PSL to kolejna strata czasu, a co za tym idzie – konsekwencje dla przedsiębiorców czekających na rozpatrzenie sporów w sądzie.


Pozostało 41% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie