statystyki

Była katastrofa, jest spór o polisy kolejowe

autor: Konrad Majszyk, Piotr Dziubak20.01.2015, 07:33; Aktualizacja: 20.01.2015, 08:42
Zdaniem UTK większość firm nie ma polis umożliwiających wypłatę odszkodowań w wysokości gwarantującej pokrycie wszystkich roszczeń.

Zdaniem UTK większość firm nie ma polis umożliwiających wypłatę odszkodowań w wysokości gwarantującej pokrycie wszystkich roszczeń.źródło: ShutterStock

Do Urzędu Transportu Kolejowego trafiają kolejne sprzeciwy od przewoźników niezgadzających wprowadzenie minimalnej kwoty ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. UTK chce zmian w OC na kolei po tym, jak skontrolował przewoźników w związku z katastrofą w Szczekocinach w 2012 r.

Zdaniem UTK większość firm nie ma polis umożliwiających wypłatę odszkodowań w wysokości gwarantującej pokrycie wszystkich roszczeń. Dzisiaj przewoźnik sam decyduje, jakie ubezpieczenie wykupić. Urząd chce, by suma ubezpieczenia wynosiła ok. 100 mln zł. Kwotę wyliczono na podstawie analizy najgorszego możliwego scenariusza wypadku w Szczekocinach w kilku wariantach, zakładając winę różnych spółek.

Jak wynika z analizy firmy doradczej KPMG, polisy OC na taką lub zbliżoną sumę miało tylko dwóch przewoźników towarowych i jeden pasażerski. A w Polsce w 2014 r. działało 17 spółek pasażerskich i 66 towarowych. Kontrolerzy UTK stwierdzili, że choć średnia kwota ubezpieczenia wynosi 17,6 mln zł, to są przewoźnicy, którzy ubezpieczają się na mniej niż 500 tys. zł. I jeśli doszłoby do poważnej katastrofy, większość nie byłaby w stanie wypłacić odszkodowań ofiarom lub ich rodzinom, a także właścicielom zniszczonego majątku.

– Nie może być tak, że jeden przewoźnik ubezpiecza się na 400 tys. zł, a inny na 40 mln. Jeśli ten pierwszy wjedzie w skład Pendolino wart 20 mln euro, zbankrutuje. Skąd weźmie pieniądze na odszkodowania – pyta pragnący zachować anonimowość ekspert od ubezpieczeń kolejowych.

Ale przyznaje, że kwota 100 mln zł jest wygórowana, nawet jeśli UTK chce, aby dochodzić do niej przez dwa lata. – Rozsądne byłoby wprowadzenie pułapu 25 mln zł w I etapie i przeanalizowanie, jak wpłynie to na wysokość składek – podsumowuje rozmówca. Jego zdaniem duże spółki nie odczują nowych regulacji, ale mniejsze będą mieć problem.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • n2(2015-01-29 21:27) Zgłoś naruszenie 00

    A co jeśli w Pendolino wjedzie ciężarówka? Czemu takich samych ubezpieczeń nie wymaga się od kierowców?

    PS: to wcale nie fantazja, radze sprawdzić co było przyczyną chyba jedynego wypadku pociągu TGV, albo przypomnieć sobie nie tak dawne zderzenie TLKi z naczepą załadowaną materiałami budowlanymi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie