Obowiązkowe szkolenia dla operatorów dronów komercyjnych i wyparcie latających urządzeń poza obszar zabudowany. To część zmian, które mają się znaleźć w nowym rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Obecnie przepisy są bardziej liberalne.
Reklama

Rzecznik prasowy Urzędu Lotnictwa Cywilnego Marta Chylińska powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że celem nowych przepisów ma być lepsze rozróżnienie pojazdów bezzałogowych, wykorzystywanych przez amatorów i profesjonalistów. "Chodzi o to, żeby osoby, które sterują modelami latającymi, robiły to poza miastem w bezpiecznej odległości od budynków, terenów zabudowanych i mieszkańców" - powiedziała Chylińska. Dodała, że chodzi też o pewność, że osoby, które będą latały dronem w mieście, będą miały odpowiednią wiedzę.

Obecnie operator drona wykorzystywanego komercyjnie musi przejść państwowy egzamin, ale przygotowuje się we własnym zakresie. Operator - amator powinien zachować warunki bezpieczeństwa i utrzymać maszynę w zasięgu wzroku - przypomina rzeczniczka. "Nie latajmy w miastach, na skupiskami osób, budynkami i ruchliwymi drogami. Jeśli chcemy latać rekreacyjnie i sportowo, lepiej to zrobić poza miastem" - dodała Marta Chylińska.

Nowe rozporządzenie ministra miało wejść w życie na wiosnę, ale wciąż trwają jego uzgodnienia międzyresortowe.