– Ta stawka jest dla polskich firm kosmiczna. Przedsiębiorcy nie będą w stanie udźwignąć takiego ciężaru i najprawdopodobniej zostaną przez to wyeliminowani z tamtego rynku – mówi Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.
Oprócz stawki minimalnej w wysokości 158,32 koron/h przedsiębiorcy zobowiązani są do wypłacania diet według obowiązujących w tamtym kraju stawek – 307 koron na dobę, czyli 145,36 zł. To prawie pięć razy więcej niż minimalna dieta w Polsce. – Obecnie największym problemem są nie tyle same stawki, ile totalna niepewność, jaka towarzyszy wprowadzeniu nowych przepisów – mówi Sebastian Kostrzewa z firmy Scandinavian Express, która specjalizuje się w transportach do Skandynawii.