Strajk w podpoznańskiej fabryce autobusów trwa nieprzerwanie od 24 stycznia. W ostatnich dniach roli mediatora sporu podjął się były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wczoraj władze spółki przedstawiły protestującym nową ofertę. Zamiast 5-proc., wdrożonej w styczniu podwyżki płac, zaproponowały wzrost pensji dla pracowników produkcji o ok. 8,5 proc. – Ponadto nowe porozumienie płacowe oznaczałoby także wypracowanie mechanizmu podwyżek na 2023 r., który wyniósłby 0,5 pkt proc. ponad średnioroczną inflację za rok 2022 – mówi Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisa. Związkowcy mają do piątku przenalizować nową propozycję. Jest ona jednak daleka od ich ostatnich żądań. Chcieli ok. 20-proc. podwyżki, czyli 800 zł brutto.
Na wczorajszym spotkaniu obecni byli przedstawiciele Solidarności. Przedstawiciele drugiego protestującego związku – OPZZ „Konfederacja Pracy” ostatecznie w nim nie uczestniczyli, bo pracodawca nie zgodził się, by brał w nim udział także lewicowy działacz. Przedstawiciele zarządu firmy tłumaczą, że do tej pory nie uczestniczył on na jakimkolwiek etapie w prowadzonych od pięciu miesięcy rozmowach. – Pracodawca odbiera to jako próbę upolitycznienia rozmów – stwierdził Figaszewski.