Po trzech latach funkcjonowania e-myta Sejm wreszcie naprawił legislacyjny bubel. Można to jednak było zrobić lepiej.
Choć nowelizacja ustawy o drogach publicznych naprawia wiele błędów dotyczących funkcjonowania elektronicznego systemu poboru opłat, to branża transportowa ocenia ją krytycznie. Przede wszystkim przewoźnikom nie podoba się automatyczne przeniesienie odpowiedzialności administracyjnej za niezapłacenie e-myta z kierującego na przedsiębiorcę. Według nowych zasad kierujący odpowiadał będzie tylko za wprowadzenie do urządzenia pokładowego viaBOX nieprawidłowych danych o kategorii pojazdu, jeśli przez to system naliczał opłaty w zbyt niskiej wysokości.
Ze skrajności w skrajność
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.