statystyki

Dla rządu kolej się nie liczy. Polska stawia na drogi

autor: Konrad Majszyk09.07.2014, 07:16; Aktualizacja: 09.07.2014, 08:58
Kolei ubywa, a samochodów przybywa

Kolei ubywa, a samochodów przybywaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rząd machnął ręką na kolej, liczą się prze de wszystkim drogi – taki wniosek można wysnuć, porównując ewolucję transportowych strategii dla Polski

Obecnie obowiązuje Strategia rozwoju transportu (SRT) do 2020 r., przyjęta przez rząd w styczniu 2013 r. Poprzedni dokument to Master Plan dla transportu kolejowego w Polsce do 2030 r. Pochodzi z sierpnia 2008 r. Prognoza wskaźników popytu na usługi transportowe zawarta w SRT – w porównaniu z Master Planem – została zmieniona w sposób diametralny. W Master Planie popyt na przewozy kolejowe w Polsce w 2015 r. został oszacowany na prawie 333 mln ton w wariancie minimalnym i 395 mln ton w maksymalnym. W strategii te wartości zostały ścięte o ok. jedną trzecią – odpowiednio do: 226 i 229 mln ton. Jednocześnie odwrotne zjawisko, czyli wzrost zakładanego popytu na przewozy, pojawił się w przewozach drogowych.

Dlaczego w ciągu pięciu lat między dwoma rządowymi dokumentami nastąpiły tak duże rozbieżności? Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju odpowiada, że prognozy zostały sporządzone w oparciu o inne uwarunkowania makroekonomiczne, technologiczne, społeczne itd., na co wpływ miało np. pogorszenie koniunktury. Ale prawda jest taka, że stan infrastruktury drogowej poprawia się w Polsce nieproporcjonalnie szybciej niż kolejowej. Bo w polskich warunkach łatwiej jest inwestować w drogi niż w kolej.

Szczególnie dobitnie widać to właśnie dzisiaj. Unijne fundusze z budżetu na lata 2007–2013 można wydawać do końca 2015 r. A opóźnienia w realizacji projektów kolejowych są tak duże, że spółka PKP Polskie Linie Kolejowe mniej walczy już o to, żeby dobrze wydać środki z Brukseli, ale bardziej o to, żeby je w ogóle wydać. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – wręcz odwrotnie. Ta instytucja ogłosiła już serię przetargów w ramach perspektywy na lata 2014–2020.

UE stawia na kolej, Polska się waha

Przeniesienie akcentów z kolei na drogi w rządowych dokumentach widać też w bieżącej polityce. Rekomendacje UE przy opracowywaniu programów operacyjnych są takie, że Polska powinna raczej koncentrować się na wdrażaniu projektów w kolejnictwie, nie w drogownictwie. Mimo to wicepremier Elżbieta Bieńkowska nie ukrywa, że Polska chce więcej wydawać na drogi. Resort proponuje podział pieniędzy unijnych w proporcji 60 do 40 na korzyść dróg. Minister stwierdziła, że jeśli Polsce uda się przekonać KE do takiego scenariusza, to jest szansa, że w 2020 r. sieć dróg w kraju zostanie domknięta. Czyli największe miasta będą połączone trasami ekspresowymi.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Michał(2014-07-28 20:22) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego kolejarzy z PKP PLK nie wieźmie się za tyłek i nie zacznie się od nich egzekwować tego do czego zostali powałoani

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie