Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy przepisy zabraniające Inspekcji Transportu Drogowego wysyłania zdjęć zrobionych przez fotoradary są zgodne z ustawą zasadniczą.
375 fotoradarów Inspekcji Transportu Drogowego codziennie robi setki zdjęć kierowcom przekraczającym prędkość. By nałożyć mandat za takie wykroczenie, ITD wysyła do właściciela pojazdu pismo z żądaniem wskazania kierującego, który w danym miejscu i czasie prowadził auto.
Jeśli ten wie, kto siedział w danym momencie za kółkiem jego samochodu, to podaje dane (swoje lub innej osoby). Problem dotyczy jednak np. przedsiębiorców, którzy nie prowadzą szczegółowej ewidencji korzystania ze służbowych aut. Zdarza się, że pismo z ITD przychodzi np. pół roku po popełnieniu wykroczenia i posiadacz auta zwyczajnie nie pamięta, kto prowadził w danym momencie. Wtedy może nie wskazywać nikogo i zgodzić się na przyjęcie mandatu za niewskazanie albo nic nie robić i czekać, aż ITD skieruje sprawę do sądu.