Elementy wyposażenia aut, które przed laty były dodatkiem ekstra, z czasem stały się normą. Ale prawdziwa rewolucja dopiero przed nami – twierdzą producenci samochodów.
Koncerny motoryzacyjne w pogoni za klientem prześcigają się w nowinkach, by zwiększyć sprzedaż. Zapewniają, że nowe rozwiązania nie wpływają znacząco na ceny. – Przyszłość to kamery parkowania, światła LED, systemy utrzymujące odległość pomiędzy pojazdami lub utrzymujące bezpieczny tor jazdy – uważa Grzegorz Paszta z Renault Polska. Przewiduje też dalszy wzrost możliwości internetu do wspomagania kierowcy w prowadzeniu auta i rozwój seryjnych aplikacji internetowych dla kierowcy i pasażerów. Coraz większą rolę odgrywać będą też seryjne możliwości personalizacji pojazdu – indywidualnego wyglądu, barw i oświetlenia wewnątrz, zapachu, ale także np. stylu jazdy kierowcy.
Według Mariusza Nycza, szefa marketingu Volvo Auto Polska, przyszłością będą rozwiązania elektroniczne, w tym np. aktywne systemy bezpieczeństwa czy zestawy multimedialne. – Relatywna cena aut jest dziś nieco wyższa niż przed laty, ale i wymagania kierowców bardzo wzrosły. Konkurencja rynkowa hamuje wzrost cen, mimo że kierowcy oferują coraz więcej pojazdów – zapewnia Mariusz Nycz.