Narodowy przewoźnik - PLL LOT od wielu lat przynosi straty, próbując walczyć z największymi liniami lotniczymi świata. Konieczne zmiany blokują albo politycy, albo niezbyt kompetentne zarządy przedsiębiorstwa.
Jedynym ratunkiem dla LOT-u jest restrukturyzacja przez upadłość – od lat jak mantrę powtarzają Adrian Furgalski, dyrektor ZDG Tor, i Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego. LOT bis, który mógłby powstać, powinien przestać marzyć o zamorskich podróżach do Chin czy Ameryki i skoncentrować się na dowożeniu pasażerów do portów przesiadkowych wielkich graczy tego rynku: Lufthansy, Air France czy British Airways.
Włodzimierza Rydzkowskiego nie dziwi jednak to, że przewoźnik nie próbuje dostosować się do obecnej sytuacji na rynku. – Przez kolejne ekipy rządzące LOT traktowany jest jak łup polityczny i dlatego nikomu nie zależy, aby zaczął się zmieniać – twierdzi.