W ślad za doniesieniami o awaryjnych lądowaniach Ryanaira w Hiszpanii Komisja Europejska zapowiedziała w poniedziałek obowiązkową wymianę informacji o incydentach w lotnictwie pomiędzy krajami UE. Propozycję w tej sprawie KE ma zamiar przedstawić w grudniu.

W niedzielę irlandzki tani przewoźnik Ryanair po raz trzeci w ciągu czterech dni awaryjnie wylądował w Hiszpanii. Podobne przypadki odnotowano także w poprzednich tygodniach i miesiącach, wtedy przyczyną było oszczędne tankowanie i ryzyko, że podczas lotu zabraknie paliwa. Hiszpańskie władze wszczęły dochodzenie przeciwko Ryanairowi, bo ich zdaniem naraża on na niebezpieczeństwo pasażerów, a premier Hiszpanii miał - jak donosiła prasa hiszpańska - napisać w tej sprawie list do KE.

Rzeczniczka komisarza UE ds. transportu Siima Kallasa, Helen Kearns, przyznała w poniedziałek podczas codziennej konferencji prasowej w Brukseli, że hiszpańskie władze kontaktowały się "nieoficjalnie" z KE w tej sprawie, ale nie zwróciły się jeszcze oficjalnie o jej wsparcie.

"KE jest gotowa zaoferować wsparcie, jeśli chodzi o pomoc w pełnej wymianie informacji między władzami krajów UE w sprawie incydentów. Właściwa i przejrzysta wymiana informacji jest podstawą bezpieczeństwa" - powiedziała Kearns.

Dodała jednak, że obecne unijne przepisy przewidują wymianę informacji, ale tylko "gdy to konieczne" i tylko pomiędzy władzami krajów, których incydent dotyczy - w tym przypadku pomiędzy Irlandią i Hiszpanią. W wymianę taką w razie potrzeby może być zaangażowana KE. "Ponieważ tak ważne wydaje się wczesne ostrzeganie (...), w grudniu przedstawimy propozycję, która pójdzie dalej" - zapowiedziała rzeczniczka.

Wyjaśniła, że KE będzie chciała zobligować kraje UE do wymiany wszystkich informacji o incydentach zagrażających bezpieczeństwu w lotnictwie ze wszystkimi krajami Unii poprzez umieszczanie ich w dostępnej dla innych krajów, wspólnej bazie danych.

Kearns nie chciała wypowiadać się na temat tego, czy Ryanair stosuje unijne standardy bezpieczeństwa w lotnictwie, zauważyła tylko, że wyjaśnią to zapewne dochodzenia hiszpańskich i irlandzkich władz.

W niedzielę samolot linii Ryanair musiał awaryjnie lądować w Madrycie. Maszyna wystartowała z francuskiego lotniska Beauvais pod Paryżem, obsługującego tzw. tanie linie, i leciała na Teneryfę. Podczas lotu pilot poprosił o zgodę na awaryjne lądowanie w Madrycie ze względu na problemy techniczne. Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku Barajas i po trzygodzinnej naprawie odleciał na Wyspy Kanaryjskie.