Autopromocja

Nowy system tankowania samolotów nie oznacza obniżki cen biletów

Podwozie Airbusa A380 zaprezentowanego w trakcie Paris Air Show w Paryżu, Francja.
Podwozie Airbusa A380 zaprezentowanego w trakcie Paris Air Show w Paryżu, Francja.Bloomberg / Chris Ratcliffe
10 lipca 2012

Linie lotnicze na warszawskim lotnisku będą mogły kupować paliwo po konkurencyjnych cenach. Ale najpierw trzeba wydać 200 mln zł.

905548-i02-2012-132-00000110c-802.jpg
Paliwo do samolotów to 2 proc. krajowego rynku paliw płynnych

Skytanking, Operator Logistyczny Paliw Płynnych oraz Petrolot chcą zbudować nowoczesny system dostaw paliwa na warszawskim Okęciu, a potem nim zarządzać. Startują w przetargu ogłoszonym przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, które zarządza stołecznym lotniskiem. Dzięki inwestycji będzie możliwość tankowania paliwa dostarczanego przez kilka, a może nawet kilkanaście koncernów. To oznaczałoby silną konkurencję i szanse na niższe ceny. Benzyna to najbardziej istotny koszt linii, który stanowi nawet jedną trzecią ich budżetów.

Obecnie paliwo zatankować można tylko w Petrolocie, spółce należącej do LOT i PKN Orlen. Linie lotnicze narzekają, że jest drogo, a port powinien już dawno wpuścić konkurentów. Do tej pory nie udało się tego zrobić. Wszedł tylko litewski operator BGS. Inni nie chcą, bo czekają na infrastrukturę, która pozwoli tankować samoloty wprost przy rękawach, a nie wozić paliwo po płycie cysternami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.