Przewoźnicy pasażerscy będą płacić za dworce od przyszłego roku – dowiedział się „DGP”. Spółka matka PKP podpisała umowę o rozliczeniach z PKP Intercity i finalizuje rozmowy z Przewozami Regionalnymi i Kolejami Mazowieckimi. Te trzy spółki obsługują niemal 80 proc. ruchu pasażerskiego w Polsce. – Szukamy złotego środka na stabilny sposób finansowania dworców. Umowy z przewoźnikami na 2012 r. są pierwszym krokiem. Docelowo chcemy wprowadzić opłatę dworcową – mówi „DGP” Maria Wasiak, prezes Grupy PKP.
Wiadomości są dwie. Dobra: wreszcie będą pieniądze na utrzymanie dworców. Zła: to będą pieniądze nasze, bo zapłacimy drożej za bilety.
Umowy obejmujące opłaty za części wspólne kolejowej infrastruktury to rewolucja. Dziś za poczekalnie, hale dworcowe, przejścia podziemne, toalety, parkingi, kładki lub tunele nie płaci nikt. Efekt widzimy – poza nielicznymi w największych miastach, które są odświeżane z okazji Euro 2012, reszta stacji jest pośmiewiskiem Europy.