statystyki

Bąk: Ludzie od badań, przebadajcie najpierw siebie!

autor: Łukasz Bąk26.06.2020, 07:32; Aktualizacja: 26.06.2020, 07:35
Łukasz Bąk

Łukasz Bąkźródło: DGP

Żadna firma nie odważy się teraz wprowadzić na rynek produktu bez uprzedniego przeprowadzenia obszernych badań polegających na ustaleniu, czego od takiego produktu oczekują klienci. Jak ma wyglądać, jak ma smakować, jaki ma mieć kolor, skład i zapach albo jakimi właściwościami się charakteryzować.

Poważnie, obecnie projektowaniem i tworzeniem rzeczy nie zajmują się ludzie, którzy naprawdę się na tym znają, tylko suto opłacane agencje zatrudniające nieuków, których jedynym zadaniem jest zadawanie pytań innym nieukom. Na przykład o to, jaki ich zdaniem powinien być idealny czopek paracetamolu dla dziecka.

W badaniu wyszło, że musi mieć kształt rakiety SpaceX Elona Muska, być powleczony śluzem ślimaka, no i dać się zaaplikować przez pieluchę, a najlepiej doustnie. A, i jeszcze każdy czopek w opakowaniu powinien nosić własną zbroję rycerską – taką srebrną, wykonaną z tytanu, ale oczywiście przed podaniem należy go rozbroić. Agencja przekazuje te wyniki firmie farmaceutycznej, a ta po paru tygodniach wypuszcza na rynek produkt, który nadaje się do wszystkiego, tylko nie do bezkonfliktowego osadzenia w czterech literach dwulatka. Wiem, co mówię…

Przy próbie otworzenia pierwszego czopka wytwarzacie tyle energii i ciepła, że gdy w końcu udaje się wam pokonać tytan, w środku odkrywacie substancję, która wygląda tak, jakby ktoś już ją kiedyś w sobie nosił. Postanawiacie więc otworzyć drugi czopek, ale precyzyjnie i szybko, żeby się nie rozpuścił. W tym celu postanawiacie użyć nożyczek do paznokci – te jednak, jak wiadomo, uwielbiają chować się w mało oczywistych miejscach akurat wtedy, gdy najbardziej ich potrzebujecie. Więc gdy dziecko ma 38 stopni gorączki i majaczy coś o przejażdżce na grzbiecie smoka, wy biegacie po całej chałupie z rakietą kosmiczną wykonaną z gliceryny w ręku i panicznie szukacie nożyczek. A gdy już je znajdujecie, okazuje się, że dzieciak zaciska poślady mocniej niż świeżo osadzony więzień pod prysznicem. „No ale – myślicie sobie – przecież czopek po to jest małą, śliską rakietą, żeby mógł nieinwazyjnie i niezauważenie wlecieć do środka”.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie