Rząd rezygnuje z egzaminów z topografii miasta dla kandydatów na taksówkarzy. Eksperci ostrzegają, że furtka została uchylona zbyt szeroko. Na rynek taksówek łatwo mogą trafić osoby, głównie z za wschodniej granicy, których przeszłości kryminalnej nie będzie można sprawdzić.
Taksówkarzom ten pomysł nie podoba się tak bardzo, że już zapowiadają protesty i blokadę stolicy. Zwracają uwagę, że obecny wymóg znajomości miasta stanowi zaporę dla kierowców ze Wschodu, których przeszłości kryminalnej nie sposób zweryfikować.
By świadczyć usługi przewozu, nie można być karanym m.in. za przestępstwa przeciwko życiu czy seksualne. Ale w praktyce nie ma przeszkód, by osoba, która dopiero co opuściła więzienie np. na Ukrainie czy w Pakistanie, otrzymała w Polsce zaświadczenie o niekaralności. Nawet gdy odsiadywała wyrok np. za morderstwo, gwałt czy handel narkotykami.