statystyki

Volkswagen Phaeton powraca [MOTOFELIETON]

autor: Łukasz Bąk08.02.2019, 07:27
Łukasz Bąk

Łukasz Bąkźródło: DGP

W życiu wielu popularnych marek, które osiągnęły sukces, przychodzi taki moment, w którym dochodzą do wniosku, że zasługują na więcej. Przede wszystkim na lepszych klientów – z klasy wyższej, zamożniejszych, pachnących Armanim i skłonnych zapłacić za jajecznicę 500 zł, byle była zrobiona z jaj pingwina cesarskiego. Innymi słowy, uważają, że należy się im awans na drabinie społecznej. I postanawiają natychmiast wdrapać się po niej o kilka szczebli wyżej. Mówiąc krótko – jedną nogą stają w klasie premium. Tak im się przynajmniej wydaje.

Zdecydowanie najlepiej widoczne jest to w świecie motoryzacji. Pamiętacie Omegę? To było coś, czym Opel robił podchody w stronę klientów Audi czy BMW. A to trochę tak, jakby Reserved zamierzało skłonić paru wiernych klientów Ermenegilda Zegny, by zdjęli włoskie wytworne marynarki i założyli chińskie sztruksowe koszule. Podobny błąd popełniło Renault. I to nie raz. Francuzi próbują otrzeć się o segment premium średnio raz na pięć lat – najpierw za pomocą Safrane, potem Avantima, Vel Satisa i jeszcze Latitude’a. Z kolei Peugeot miał swoje 605, a potem 607, zaś Citroen model C6, w którego udało się nawet wsadzić na pewien czas prezydenta Francji. Nie wiem, kto w Pałacu Elizejskim podjął taką decyzję, ale definitywnie powinien spędzić resztę życia skręcając długopisy w lochu któregoś z zamków w dolinie Loary.

źródło: DGP


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie