Już pod koniec 2020 r. na naszych drogach zaroi się od nowych urządzeń rejestrujących. Lwia część środków na ich zbudowanie będzie pochodzić z Brukseli.

Z ustaleń DGP wynika, że Inspekcja Transportu Drogowego otrzymała właśnie zgodę, by wykorzystać pieniądze z Unii na rozbudowę sieci fotoradarów. Chodzi konkretnie o wart 162 mln zł projekt „Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym”. Zakłada on, że liczba urządzeń rejestrujących prędkość lub przejazd na czerwonym świetle wzrośnie o kilkaset sztuk. Możliwe, że ich liczba się podwoi (dziś to 431 fotoradarów umieszczonych na masztach, 30 systemów odcinkowego pomiaru prędkości, 20 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle i 30 nieoznakowanych radiowozów).

Inspekcji (ITD) nie stać na tak duże wydatki, dlatego postanowiła wystąpić o fundusze z UE. W lutym br. złożyła stosowny wniosek do Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT). Jak ustaliliśmy, CUPT wreszcie wydał pozytywną decyzję. – Umowa o dofinansowanie UE dla tego projektu zostanie podpisana do końca tego roku – zapowiada Łukasz Wenerski z CUPT.