W Modlinie negują argumenty demograficzne, które miałyby przemawiać za znaczną rozbudową portu w Radomiu.
Choć z położonego 100 km od Warszawy lotniska Radom-Sadków nie lata żaden przewoźnik, to właśnie ono może za kilka lat stać się drugim portem dla stolicy. Dąży do tego zarządca Okęcia, czyli Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”. PPL podpisało już z władzami radomskiego lotniska list intencyjny w tej sprawie.
Ostateczne analizy mają być gotowe w marcu. Szef PPL Mariusz Szpikowski nie wyklucza, że w rozbudowę radomskiego portu zainwestuje kilkaset milionów złotych. Lotnisko miałoby odciążyć port na Okęciu, który za dwa–trzy lata zacznie się zatykać. Miałyby tam trafić głównie czartery i tanie linie.