Firma nie jest winna opóźnieniom w dostawie tramwajów dla Krakowa – orzekła Krajowa Izba Odwoławcza i nakazała przywrócenie spółki w toczącym się przetargu.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie wykluczyło Pesę z prowadzonego od kilku miesięcy przetargu na dostawę 50 niskopodłogowych wagonów tramwajowych. Wczorajszy wyrok nakazujący jej przywrócenie pozwala spółce wciąż mieć nadzieję na zdobycie tego zamówienia. Chociaż chodzi o niebagatelny kontrakt na kwotę 427 mln zł brutto, to gra toczyła się o dużo większą stawkę. Gdyby bowiem Pesa przegrała tę sprawę, zamawiający z całej Polski mogliby zacząć ją wykluczać z przetargów. Spółce groziło więc odcięcie od zleceń z rynku zamówień publicznych przez kolejne dwa lata.
Krakowskie MPK zarzuciło bydgoskiemu producentowi, że w sposób zawiniony poważnie naruszył on obowiązki zawodowe (art. 24 ust. 5 pkt 2 ustawy – Prawo zamówień publicznych; t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Chodziło o głośne problemy z dostawą 36 tramwajów Krakowiak w 2015 r. Miały one trafić do Krakowa do 15 września, ale doszło do opóźnień. Tymczasem unijne dofinansowanie trzeba było rozliczyć do końca 2015 r., inaczej pieniądze by przepadły. Ostatecznie kontrakt udało się zrealizować 30 grudnia.