statystyki

Wysokie napięcie wokół masztów: Czy mogą być niebezpieczne dla ludzi?

autor: Sylwia Czubkowska11.04.2016, 07:31; Aktualizacja: 11.04.2016, 09:49
maszt-internet

Czerwiec 2015 r., Kraków. Maszt sieci komórkowej miał stanąć na jednym z bloków TBS. Mieszkańcy protestowali i zebrali kilkadziesiąt podpisów przeciwko inwestycji.źródło: ShutterStock

REGULACJE Rzekomą szkodliwość pól elektromagnetycznych wytwarzanych przez sieci komórkowe do niedawna określano mianem „wymysłu skrajnych ekologów”. Niespodziewanie jednak sprawą zainteresował się rząd.

Czerwiec 2015 r., Kraków. Maszt sieci komórkowej miał stanąć na jednym z bloków TBS. Mieszkańcy protestowali i zebrali kilkadziesiąt podpisów przeciwko inwestycji. Podobne zdarzenie: lipiec 2015 r., Rabka-Zdrój. Około 60 osób podpisało się pod protestem przeciwko budowie stacji bazowej sieci Play i ponad 40-metrowego masztu, który miał stanąć między domami mieszkalnymi. Obawiali się negatywnego wpływu na ich zdrowie i spadku wartości działek.

Sierpień 2015 r., tym razem Gdańsk i plany budowy kolejnego masztu wysokiego na 40 metrów. I znowu okoliczni mieszkańcy urządzają protesty. Podobne sytuacje mają miejsce regularnie. A w ostatnich miesiącach ich liczba rośnie. Wszędzie powody protestów są takie same: mieszkańcy obawiają się elektrosmogu, czyli silnego elektromagnetycznego promieniowania (PEM), jakie mają wytwarzać maszty sieci komórkowych. Od początku 2015 roku do Urzędu Komunikacji Elektronicznej wpłynęło 15 skarg na promieniowanie sieci komórkowych.

Jeszcze do niedawna temat traktowany był z pobłażaniem. – To jakaś paranoja roztaczana przez skrajnych ekologów. Oczywiście, że sieci promieniują, ale o wiele mocniej promieniują same komórki, których używamy – wzdycha jeden z ekspertów rynku telekomunikacyjnego. Prosi jednak o niepublikowanie jego nazwiska. Bo sprawą zainteresowały się władze centralne. – I nie potrafimy ocenić, czy to efekt klimatu dla wszelkiego rodzaju teorii spiskowych, czy po prostu próba załagodzenia ewentualnych konfliktów – zastanawia się.

Przed kilkoma dniami w ramach działalności Biura Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP odbyło się spotkanie minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej i przedstawicieli mieszkańców protestujących przeciwko inwestycjom telekomunikacyjnym. Niespodziewanie pojawił się pomysł powołania zespołu, który ma się zająć przygotowaniem założeń nowej ustawy, która ureguluje zasady budowy sieci komórkowych z uwzględnieniem pól elektromagnetycznych. – Bardzo się cieszymy, że ktoś wreszcie wysłuchał naszych argumentów. Prace nad naszą częścią założeń przepisów chcemy podjąć jak najszybciej – mówi nam Barbara Gałdzińska-Calik, wiceprezes Fundacji Instytut Badań Elektromagnetycznych im. Jamesa Clerka Maxwella.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • zosia(2016-04-11 18:18) Zgłoś naruszenie 50

    Obudzili się ?

    Odpowiedz
  • Andrzej(2016-04-16 12:37) Zgłoś naruszenie 20

    Obecne przepisy pochodzą z lat 70tych XX wieku. Są to raczej normy dobrze chroniące otoczenie człowieka przed nadmiernym promieniowaniem elektromagnetycznym. Problemem jest systematyczny wzrost częstotliwości sięgających już dzisiaj GHz co przy tym samym natężeniu promieniowania może powodować wzrost zagrożenia dla zdrowia. Wzrost częstotliwości umożliwia transmisje większej ilości danych w jednostce czasu co jest coraz bardziej pożądane w dobie gwałtownego rozwoju internetu bezprzewodowego. Operatorzy chcą budować jak najmniej stacji bazowych ale o dużej mocy bo to znacznie obniża koszty. Druga strona medalu większe dawki napromieniowania dla mieszkańców i mniejsza prędkość transmisji dla użytkowników. Kolejny problem jest to, że prawdę mówiąc PIR zupełnie sporadycznie kontroluje natężenie promieniowania a jeszcze rzadziej skutecznie reaguje na przekroczenia. Swoją drogą to sami wnosimy spory wkład w smog elektromagnetyczny, korzystając na masową skalę bezprzewodowego internetu i telefonu. Pytanie czy to konieczne skoro 80% połączeń jest wykonywana z miejsca zamieszkania i pracy. Warto się jednak zastanowić nad stałym zakazem umieszczania takich urządzeń na budynkach mieszkalnych, szkołach i szpitalach.

    Odpowiedz
  • rumcajs(2016-04-16 09:06) Zgłoś naruszenie 20

    w białej powstał maszt obok tajnej jednostki wojskowej jako osłona elektromagnetyczna. ludzie ciężko chorują od zaćmy po choroby nowotworowe. ja porzuciłem mieszkanie i tam nie mieszkam, wyjechałem za granicę

    Odpowiedz
  • Aleksander(2017-08-29 13:07) Zgłoś naruszenie 00

    UWAGA! warto zapoznać się! Podwyższone, lub przekroczone normy pola elektromagnetycznego, powodują W KOLEJNOŚCI: 1/ Budzenie nocne, czyli przerywana ciągłość snu - to poczatkowy objaw; 2/ Bóle głowy! 3/ Zaniki pamięci, mylone z tzw. sklerozą! 4/ Nowotwory! głowy, szyi(b. tego wiele), zaburzenia w pracy serca! i mózgu, sprawdzić także - CUN(?) 5/ Smierć. Poczytać nt. wykorzystywania podwyższonego pola elektromagnetycznego w pracy służb specjalnych na świecie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane