Resort cyfryzacji idzie na ostre starcie z operatorami telekomunikacyjnymi. Pod wpływem ekologów forsuje przepisy, które utrudnią rozbudowę sieci komórkowych. Specjalny instytut do badania zagrożenia promieniowaniem elektromagnetycznym, ustawa o zdrowiu publicznym, która zaostrzy zasady rozbudowywania sieci komórkowych. I wycofanie z procedowanej megaustawy ułatwień dla inwestycji komórkowych – takie zmiany wywalczyły organizacje walczące z „elektrosmogiem”, czyli silnym promieniowaniem elektromagnetycznym (PEM).
Plany resortu cyfryzacji budzą niezadowolenie operatorów. Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji pisze do posłów pracujących nad megaustawą: „Z całą stanowczos´cią sprzeciwiamy się wykres´leniu z projektu przepisów, które regulują prowadzenie inwestycji w sieci telekomunikacyjne. Z bliżej nieokres´lonych przyczyn ustawodawca wycofuje się z wprowadzenia do porządku prawnego przepisów mających na celu likwidację barier inwestycyjnych w sieci zapewniające użytkownikom kon´cowym dostęp do nowoczesnych usług telekomunikacyjnych”.
Te „bliżej nieokreślone przyczyny” to protesty kilku instytucji, które ze swoimi obawami dotarły do Kancelarii Prezydenta i za jej pośrednictwem przekonały rząd do swoich racji. Po spotkaniach w Kancelarii Prezydenta szefowa Ministerstwa Cyfryzacji Anna Streżyńska zdecydowała, że z nowelizacji ustawy zostanie wyrzucony art. 6, który miał uprościć procedury lokowania stacji bazowych.