Nawet bezpodstawne utrudnianie bądź pozbawienie klienta możliwości komunikowania się oznacza wyłącznie złamanie przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym czy prawie telekomunikacyjnym, ale nie godzi w podstawowe atrybuty człowieka – orzekł SO w Łodzi.
Reklama

W sprawie z powództwa A. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o ustalenie i zapłatę Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi wydał w dniu 2 września 2014 r. wyrok zaoczny, mocą którego ustalił, że oświadczenie złożone przez stronę pozwaną w piśmie z dnia 1 lutego 2013 r. o rozwiązaniu ze skutkiem natychmiastowym umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych nr (...) jest bezskuteczne, zasądził na rzecz powódki od pozwanego kwotę 2560 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 2 września 2014 r. do dnia zapłaty i kwotę 10000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 grudnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 3594 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i przyznał pełnomocnikowi powódki z urzędu wynagrodzenie w kwocie 2952 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu. Ponadto Sąd nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności.

Po przeprowadzeniu rozprawy na skutek wniesionego przez stronę pozwaną sprzeciwu od wyroku zaocznego, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi wyrokiem z dnia 18 czerwca 2015 r. utrzymał w mocy wyrok zaoczny z dnia 2 września 2014 r., uchylając jedynie kwotę 10 tys. zł zasądzoną od strony pozwanej na rzecz powódki.

Powódka zaskarżyła powyższy wyrok w części oddalającej powództwo, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 k.p.c. poprzez:
- dowolną a nie swobodną ocenę dowodów i uznanie, że powódka nie wykazała uszczerbku psychicznego w związku z działaniem pozwanego,
- uznanie, że powódka nie wykazała, jakie dobro osobiste zostało w wyniku działań pozwanego naruszone.
Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, powódka nie sprecyzowała w toku postępowania przed Sądem I instancji, jakie jej dobro osobiste zostało naruszone w wyniku bezprawnego działania strony pozwanej, jakim było rozwiązanie ze skutkiem natychmiastowym umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych nr (...). Dopiero w uzasadnieniu apelacji pełnomocnik powódki wskazał, że w ocenie powódki doszło do „istotnego naruszenia jej dóbr osobistych chociażby w postaci prawa do swobodnej komunikacji”.


Zdaniem sądu nawet gdyby hipotetycznie przyjąć, że powódka w ten sposób by sformułowała w postępowaniu przed Sądem I instancji dobro osobiste, które - jak twierdzi – zostało naruszone przez bezprawne działanie strony pozwanej, to należy podkreślić, że Kodeks cywilny nie zawiera definicji dobra osobistego.

Ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy, w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno następować z odpowiednią ostrożnością i powściągliwością, bez tendencji do sztucznego poszerzania katalogu tych dóbr. Każde dobro osobiste skupia w sobie dwa elementy - chronioną wartość oraz prawo żądania od innych jej poszanowania.

Prawo do swobodnej komunikacji, jaką jest korzystanie z usług operatora telefonii komórkowej, jest porównywalne w swej istocie do prawa do niezakłóconego korzystania z energii elektrycznej, do którego odniósł się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2011 r. (II CSK 160/11, OSNC z 2012 r., nr 6, poz. 75), stwierdzając że prawo to nie jest dobrem osobistym.

Prawo takie jest realizacją dostępu do dóbr cywilizacyjnych, ułatwiających i uprzyjemniających codzienne bytowanie, ale utrata możliwości korzystania z elektryczności nie godzi w podstawowe atrybuty człowieka. Utrudnia i komplikuje jedynie jego życie, jednak zapobieżenie tym niewygodom jest możliwe, chociaż wiąże się z wydatkami. Nie można wykluczyć wypadków, w których naruszenie obowiązku dostawy energii elektrycznej doprowadzi do naruszenia dóbr osobistych, będą to jednak inne dobra niż prawo do korzystania z prądu.

Jak poinformował sąd przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, należy wskazać, że prawo do swobodnej komunikacji, na które powołuje się pełnomocnik powódki, jest niewątpliwie związane z realizacją dostępu do dóbr cywilizacyjnych, uprzyjemniających i ułatwiających codzienną egzystencję, jednakże utrudnienie bądź nawet pozbawienie powódki przez stronę pozwaną możliwości komunikowania się przez telefon nie godzi w jej podstawowe atrybuty człowieka. Dlatego nie można uznać, że prawo, o którym mowa w apelacji, ma walor dobra osobistego chronionego prawem.

Sąd Okręgowy w Łodzi stwierdził, że apelacja nie jest zasadna.

Oprac. T.J.