W sobotę osoby zatrudnione w administracji rządowej po raz pierwszy oficjalnie będą obchodzić swoje święto. Poza kurtuazyjnymi życzeniami ze strony szefów, nie są planowane odznaczenia ani nagrody.

W korpusie służby cywilnej powoli kończą się audyty wewnętrzne po przejęciu urzędów przez nową ekipę rządową. Najpóźniej w przyszłym tygodniu szefowie wielu tych instytucji będą zdawać raporty ze wszystkich nieprawidłowości. Co więcej, część urzędów już zapowiada, że będą formułowane wobec poprzedników m.in. zarzuty o możliwości naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Ten czas zbiega się z Dniem Służby Cywilnej. Z informacji DGP wynika, że nie będzie on hucznie świętowany. Nie są planowane też wyróżnienia dla zasłużonych urzędników. Być może sytuacja zmieni się dopiero za rok.

Smutny dzień służby

W ustawie z 14 kwietnia 2023 r. o zmianie ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1195) wprowadzono po raz pierwszy oficjalnie Dzień Służby Cywilnej, który przypadnie 17 lutego. Wcześniej nieoficjalnym świętem był 11 listopada. Wybrana data nie jest przypadkowa. Poprzedni rząd zdecydował, że taki dzień będzie miał za zadanie upamiętnienie pierwszej ustawy z 17 lutego 1922 r. o państwowej służbie cywilnej.

Nowelizacja wprowadziła też przepis, który zakłada przyznawanie odznaki za Zasługi dla Służby Cywilnej. Takie odznaczenie miało trafić do wyjątkowo zasłużonych urzędników i innych osób działających na rzecz administracji rządowej. Mimo że nowelizacja w dużej części zaczęła obowiązywać od 27 czerwca 2023 r., to nadal nie wiadomo, kiedy takie nagrody będą przyznawane.

DGP zapytał więc kancelarię premiera, czy w tym roku urzędnicy będą odznaczani.

– Projekt rozporządzenia został wpisany do wykazu prac legislacyjnych prezesa Rady Ministrów. Do momentu wydania rozporządzenia nie ma jednak możliwości składania wniosków o przyznanie Odznaki Honorowej za Zasługi dla Służby Cywilnej. Jesteśmy w trakcie konsultacji projektu rozporządzenia i odznaki. Szef tej służby zwrócił się do Komisji Heraldycznej o stosowną opinię odnośnie do proponowanego wzoru – wyjaśnia Maciej Wewiór, zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu. – Obecnie oczekujemy na wydanie tej opinii. Po uzyskaniu opinii Komisji Heraldycznej projekt rozporządzenia zostanie skierowany do dalszych prac legislacyjnych (uzgodnień międzyresortowych). Dokument określi wzór odznaki, wniosek o jej nadanie, dyplom potwierdzający nadanie odznaki oraz sposób jej noszenia – dodaje.

Brak siły przebicia

Zdaniem ekspertów dużym zaskoczeniem jest to, że od uchwalenia wspomnianej nowelizacji minęło prawie 10 miesięcy i nikt w tym czasie nie zdążył opracować i uzgodnić z Komisją Heraldyczną wzoru odznaki honorowej.

– Z uwagi na kampanię wyborczą i niewielką siłę przebicia nie udało się szefowi służby cywilnej doprowadzić do tego, że rozporządzenie w sprawie odznaczenia zostałoby uzgodnione i opublikowane jeszcze za poprzedniej kadencji. Wtedy urzędnicy mogliby się w pełni cieszyć ze swojego oficjalnego pierwszego święta – mówi prof. Stefan Płażek, adwokat i adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Co ciekawe, przy okazji nieformalnego święta służby cywilnej (11 listopada) zazwyczaj do członków korpusu służby cywilnej trafiały nagrody. W tym roku nie będzie ani odznaczeń, ani gratyfikacji finansowych.

– Fundusze wynagrodzeń zostały wyczyszczone w ubiegłym roku przez poprzednią władzę, a nowa nawet nie planuje przyznawać nagród po zaledwie półtora miesiąca pracy w tym roku budżetowym. Mamy tylko informację, że pani wojewoda ma się z nami spotkać na sali w urzędzie i złożyć nam życzenia oraz przypomnieć, że przyznano nam 20-proc. podwyżkę z wyrównaniem od stycznia – potwierdza Robert Barabasz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. – Przypuszczam, że wielu nowych szefów urzędów nie ma pojęcia, że takie święto zostało już oficjalnie ustanowione i że będzie można w przyszłości odznaczać urzędników. Zakładam, że do takich wyróżnień może dojść dopiero w lutym 2025 r. – prognozuje Barabasz.

Jak audyt, to nie wyróżnienia

Nie brakuje też twierdzeń, że przyznawanie nagród i odznaczeń dla urzędników, przy jednoczesnej krytyce funkcjonowania wielu urzędów, nie tworzy dobrego klimatu do świętowania.

– Być może poprzednia ekipa rozdawałaby nagrody i odznaczenia, bo ludzie poprzedniego rządu bardzo lubili takie uroczystości i różne symbole patriotyczne przypisywane tylko jednemu ugrupowaniu. Niezależnie od tego przepisy w tym zakresie powinny już dawno obowiązywać. Dziwię się, że osoby odpowiedzialne za te zmiany nie wykazały się wystarczającą determinacją. Zarazem rozumiem, że nowa władza nie ma na razie kogo i za co nagradzać, skoro coraz głośniej mówi się o nieprawidłowościach, jakie płyną z wewnętrznych audytów – przyznaje prof. dr hab. Jolanta Itrich-Drabarek z Uniwersytetu Warszawskiego i były członek Rady Służby Cywilnej. – Martwi mnie, że wszelkie zmiany w naprawianiu służby cywilnej idą zbyt powoli. Dobrze, że zmienił się skład Rady Służby Publicznej, ale tam też wiele osób wciąż jest związanych z poprzednią ekipą. Nie wiem jednak, dlaczego wciąż na stanowisku szefa służby cywilnej pozostaje osoba nominowana przez Beatę Szydło, ówczesną premier – zauważa profesor.

Pełzające zmiany

DGP otrzymał oficjalnie potwierdzenie, że będą zmiany w służbie cywilnej. Wielu ekspertów domaga się m.in. przywrócenia konkursów na wyższych stanowiskach.

– Rząd będzie pracował nad wzmocnieniem korpusu służby cywilnej w Polsce. Elementem tego procesu jest trwająca analiza przepisów wprowadzonych w 2015 r. – potwierdza Maciej Wewiór.

Kancelaria ma na myśli ustawę z 30 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 34). Od 23 stycznia 2016 r., zostały zlikwidowane konkursy na stanowiska dyrektorskie. Co więcej, złagodzono też wymogi dla tych kandydatów, np. posiadania doświadczenia w administracji państwowej. Do tej pory mogą być z dnia na dzień powoływani, ale też w tym samym trybie odwoływani.

– Trochę mnie to dziwi, że z jednej strony trwają prace nad kolejnymi zmianami w służbie cywilnej, a z drugiej wciąż nie ma elektronicznej platformy, za pomocą której m.in. młode osoby mogłyby wysyłać swoje aplikacje na wolne stanowiska w administracji rządowej, a nie chodzić na pocztę lub do biura podawczego z papierowymi dokumentami – mówi dr Jakub Szmit, ekspert ds. administracji publicznej z Uniwersytetu Gdańskiego. Przecież jeszcze na etapie projektu nowelizowanej ustawy mieliśmy zapewnienia od szefa służby cywilnej, że prace nad platformą trwają i będą niezwłocznie wdrożone – przypomina dr Jakub Szmit.

W sprawie elektronicznego naboru do służby cywilnej otrzymaliśmy odpowiedź z kancelarii premiera, która niestety w dalszym ciągu nie precyzuje, kiedy zmiany będą ogłoszone przez premiera.

– Trwają prace nad systemem do prowadzenia elektronicznej rekrutacji do służby cywilnej. System musi uwzględniać zmiany prawne przewidziane w nowelizacji ustawy o służbie cywilnej – wskazuje jedynie Maciej Wewiór. ©℗

Czytaj też o zmianach w służbie cywilnej na B9
Służba cywilna / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe