Od kwietnia br. samorządy każdego szczebla zyskały nowe zadanie własne – politykę senioralną. Budżet państwa nie zapewnia im jednak pieniędzy na jego realizację. Nie wiadomo też, jak zakwalifikować wydatki na ten cel.

Nowe zadanie, jakim jest polityka senioralna, nałożyła na samorządy ustawa z 9 marca 2023 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy o samorządzie województwa (Dz.U. 2023 poz. 572).

Eksperci stawiają jednak pytanie, czy równocześnie zmieniła się klasyfikacja budżetowa dotycząca poszczególnych szczebli samorządu, i kierują je do Ministerstwa Finansów (MF). Ono bowiem, w drodze rozporządzenia, określa szczegółową klasyfikację dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych.

Tym bardziej że – jak wynika z sondy DGP – gros samorządów również nie uzyskało w tej sprawie z resortu konkretnych informacji.

– Całościowo dla tematu polityki senioralnej właściwe jest Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – słyszymy w biurze prasowym MF.

Z kolei MRiPS milczy w tej kwestii.

Termin nagli

Tymczasem do połowy listopada samorządy są zobowiązane do przygotowania założeń budżetu na kolejny rok. Sprawdziliśmy, jak wyglądają przygotowania w kwestii właśnie polityki senioralnej. Z sondy przeprowadzonej wśród JST wynika, że miasta od lat angażują się w politykę senioralną. Nie mając odpowiedzi z resortu na temat zmiany klasyfikacji budżetowej, a więc tego, jak należy dokładnie rozumieć politykę senioralną, co miałoby pomóc przy planowaniu wydatków na nią, większość będzie ją prowadzić jak dotąd, czyli ujmować wydatki na ten cel w różnych działach budżetu.

– W naszym przypadku zadania z zakresu wsparcia i aktywizacji seniorów są ujęte w budżecie miasta w dziale dotyczącym pomocy społecznej – mówi Joanna Stryczewska z kancelarii prezydenta Lublina i wyjaśnia, że z uwagi na prognozy demograficzne głównym kierunkiem lubelskiej polityki senioralnej jest rozwój usług społecznych, które umożliwią mieszkańcom jak najdłuższe pozostawanie samodzielnymi i aktywnymi w środowisku zamieszkania. Obecnie trwa realizacja czwartej edycji tutejszego Programu wsparcia i aktywizacji społecznej seniorów na lata 2021–2025.

Adam Leszczyński, rzecznik Urzędu Miasta Opola, wylicza, że miasto rocznie na działania w zakresie polityki senioralnej przeznacza ok. 25 mln zł. Pieniądze pochodzą zarówno z budżetu miejskiego, jak i z Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego, ze środków UE czy z Funduszu Solidarnościowego.

– Są ujęte w planach finansowych zarówno wydziałów Urzędu Miasta Opola, jak i miejskich jednostek organizacyjnych. Na dziś nie otrzymaliśmy informacji co do zmiany klasyfikacji budżetowej w zakresie zadań realizowanych w ramach polityki senioralnej – mówi rzecznik. Zaznacza, że jeszcze w listopadzie 2017 r. został przyjęty Program polityki senioralnej miasta Opola na lata 2018–2022 „Opole Seniorom” i był to pierwszy w historii miasta tego rodzaju dokument. W tym roku, w styczniu został przyjęty nowy plan na lata 2023–2025.

Na skierowane do Krakowa pytanie, czy zmieniła się klasyfikacja budżetowa dotycząca poszczególnych szczebli samorządu oraz czy w tej sprawie dotarł tu jasny przekaz z resortów finansów lub rodziny, pada krótka odpowiedź: wydział budżetu Urzędu Miasta Krakowa (UMK) nie otrzymał takiej informacji.

Choć, jak wyjaśnia DGP Elżbieta Kois-Żurek, dyrektor wydziału polityki społecznej i zdrowia UMK, w mieście polityka senioralna jest realizowana od 2015 r. w ramach Programu aktywności społecznej i integracji osób starszych (PASIOS) skierowanego szczególnie do mieszkańców gminy miejskiej Kraków, którzy osiągnęli wiek 60 lat. Obecna jego edycja obejmuje lata 2021–2025, a program jest finansowany ze środków gminnych.

Milionowe koszty

Z Częstochowy słyszymy natomiast, że w związku z ostatnimi zmianami i formalnym wprowadzeniem polityki senioralnej (która faktycznie była już elementem polityki społecznej samorządu) trwa analiza możliwości ewentualnego wyodrębnienia w budżecie puli środków związanych np. z funkcjonowaniem Miejskiej Rady Seniorów.

W mieście z inicjatywy prezydenta działa program „Częstochowa wspiera Seniorów”, na który dotąd były zabezpieczane pieniądze m.in. w wydziale polityki społecznej, wydziale zdrowia, wydziale kultury i sportu. Są tu również biuro obsługi seniora oraz Miejska Rada Seniorów, a także Program działań na rzecz seniorów w mieście Częstochowie do roku 2030. Służą one poprawie jakości życia osób w wieku 60+, zapobieganiu wykluczeniu, zwiększaniu aktywności, wzmacnianiu integracji międzypokoleniowej oraz kształtowaniu pozytywnego obrazu seniorów.

Z kolei gmina Bytom jest w trakcie powoływania zespołu ds. wdrażania i realizacji polityki senioralnej. Trwają również prace nad ustaleniem budżetu na 2024 r. z uwzględnieniem odpowiedniej klasyfikacji budżetowej.

W Katowicach od 2016 r. jest realizowany miejski program „Katowicki Senior w mieście” (aktualnie na lata 2022–2027). Jego zadaniem jest m.in. wspieranie działalności centrów społecznościowych, dziennych domów pomocy społecznej, organizacja imprez adresowanych do seniorów (m.in. „Katowicki dzień aktywnego Seniora”, „Piknik z katowicką radą Seniorów”), dofinansowanie uniwersytetu trzeciego wieku, infolinia Srebrny Telefon, akcje bezpłatnych badań i szczepień. W ubiegłym roku wydatki na te cele wyniosły ponad 55 mln zł. ©℗

opinia

Jest nowy cel, ale pieniędzy nie ma

ikona lupy />
Marek Wójcik pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich / nieznane

Polityka senioralna została wpisana do zadań własnych samorządów. Jednocześnie jednak nie zapewniono na jej realizację dodatkowych pieniędzy. W nowych przepisach nie wskazano bowiem źródła finansowania, co jest równoznaczne z brakiem budżetu na ten cel. To jest niezgodne z Konstytucją RP, która wyraźnie wskazuje w art. 167, że w razie zwiększenia zadań własnych JST należy automatycznie zagwarantować środki adekwatne do nich. Zwracaliśmy na to uwagę na etapie prac legislacyjnych. Nasze apele nie zostały wsłuchane.

Co to oznacza w praktyce? To, że samorządy będą musiały znaleźć pieniądze na realizację polityki senioralnej we własnym zakresie. Tak jak miało to zresztą miejsce dotychczas. Bo politykę senioralną realizują już od lat, wpisując ją w różne obszary budżetu.

Problem w tym, że dochody JST maleją. Choć w 2022 r. nominalnie wzrosły – o 4,7 proc. – to po uwzględnieniu inflacji nastąpił ich realny spadek – o 9,6 proc. Samorządom coraz trudniej więc wygospodarowywać fundusze na realizację zadań. Nie należy się zatem spodziewać, że działania związane z polityką senioralną, choć ta została wpisana do zadań własnych, będą szeroko realizowane. Fakt, będziemy współpracowali z radami seniorów, ale nie robiłbym sobie zbyt wielkich nadziei. Nie ukrywam, że JST liczą na wsparcie rządu, a dokładnie – na uruchomienie programów, które pomogą realizować działania. Choć prawda jest taka, że wraz z tym, jak polityka senioralna trafiła do zadań własnych, JST powinny mieć zagwarantowane dochody własne na takim poziomie, jaki pozwoliłby im ją realizować. Co do klasyfikacji budżetowej dotyczącej polityki senioralnej, to byłbym ostrożny. Może się bowiem okazać, że po jej ustaleniu pojawi się kłopot z budżetowaniem pieniędzy. Dobrym przykładem jest kwestia domów pomocy społecznej i tego, w jakim obszarze, gdy dotyczy ona seniorów, miałaby być księgowana. ©℗