Niedziałające dziś samorządowe rejestratory nie wrócą do życia. Brakuje pieniędzy i ludzi do ich obsługi. Nie wiadomo też, czy przejęcie urządzeń przez inspekcję transportu byłoby zgodne z prawem.
– Fotoradary będą odfoliowane tylko tam, gdzie będą potrzebne – zapewniał niedawno minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak pytany o dalsze losy blisko 400 urządzeń, których od stycznia tego roku samorządy nie mają już prawa używać. Mylił się. Tak się bowiem nie stanie.
Jak ustaliliśmy, do działającego w strukturach inspekcji transportu drogowego Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) wpłynęło 38 wniosków od miast i gmin w sprawie przejęcia od nich łącznie 94 fotoradarów. Wszystkie – niezależnie od tego, czy samorząd chciał oddać sprzęt za darmo, czy go odsprzedać – zostały przez inspekcję odrzucone. To samo stanie się z każdym kolejnym wnioskiem, który do niej wpłynie. – Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie posiada środków budżetowych, które mogłyby posłużyć do sfinansowania integracji urządzeń rejestrujących wykorzystywanych dotychczas przez straże gminne i miejskie z CANARD – potwierdza insp. Łukasz Majchrzak z ITD.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.