Autopromocja

Państwo powinno nadzorować, ale nie przeszkadzać [WYWIAD]

odpady komunalne, śmieci, segregacja, wysypisko
odpady komunalne, śmieci, segregacja, wysypiskoShutterstock
22 marca 2023

- Gdyby chcieć się stosować do litery prawa, w momencie wejścia w życie rozporządzenia MBP (a vacatio legis to było tylko 14 dni) w Polsce powinny przestać funkcjonować wszystkie instalacje komunalne. Ale oczywiście one pracują - uważa Jacek Połomka, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Marszowie. 

Jacek Połomka, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Marszowie
Jacek Połomka, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Marszowie

Branża odpadowa bardzo krytycznie odnosi się do nowego rozporządzenia w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych, tzw. rozporządzenia MBP. Zacznijmy jednak od tego, czy doregulowanie działalności instalacji było w ogóle potrzebne.

Stare rozporządzenie wygasło w 2015 r. Teraz mamy 2023 r., świat funkcjonuje, a branża odpadowa w Polsce działa coraz lepiej. Baza danych o produktach i opakowaniach oraz gospodarce odpadami (BDO) sprawia, że system się uszczelnia, jest coraz mniej szarej strefy, coraz więcej firm działa zgodnie z przepisami. Skoro więc radziliśmy sobie przez osiem lat bez tej instrukcji obsługi – jak branża nazywa nowe rozporządzenie – to pewnie dalej by tak było.

Być może resort klimatu inaczej to ocenia.

Możliwe, ale każde przeregulowanie to problemy dla legalnie funkcjonujących przedsiębiorców. Mam takie przemożne wrażenie, że w branży odpadowej wszystkich wrzuca się do jednego worka. Był kiedyś taki minister, który raczył nazwać odpadowców mafią. To były lata, kiedy płonęło wiele nielegalnych składowisk odpadów. Ministerstwo wprowadziło monitoringi, nadzory, operaty przeciwpożarowe, wymyślono wiele nowych przepisów. Co one spowodowały? To, że legalnie działające firmy znowu musiały zmieniać swoje pozwolenia zintegrowane i wydały mnóstwo pieniędzy na dostosowanie się do nowych regulacji. Bo przestępcy przepisów raczej nie czytają.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png