Podwyżki cen uderzają przede wszystkim w małe i średnie ciepłownie oraz w mieszkańców, którzy palą węglem we własnych piecach. Bezpośrednio odczuwają je także gminy, które zapewniają ogrzewanie szkołom korzystającym z węglowych kotłowni. Na początku stycznia lokalne media informowały o problemach Czarnego Dunajca z ogrzaniem placówek edukacyjnych. Gmina co prawda zakontraktowała dostawy jeszcze przed podwyżkami, ale w cenie 500 zł za tonę, która już pod koniec ubiegłego roku była nierynkowa, a firma, która wygrała przetarg, zażądała renegocjacji umowy. Węgiel był dostępny, ale w cenach trzykrotnie wyższych.
Zimny kaloryfer