Na razie resort zachęca gminy do zgłaszania się do projektu.
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 888 ze zm.) gminy zwalniają z części opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady. O ile mniejsza powinna być opłata? Zgodnie z ustawą zwolnienie powinno być naliczone „proporcjonalnie do zmniejszenia kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z gospodarstw domowych”. To już zależy od gminy. W Ożarowie i Zawierciu kompostujący odpady mogą odliczyć sobie od rachunku 1,5 zł za każdą osobę, we Wrześni jest to 1 zł od osoby. W niektórych gminach odliczenia są znacznie większe, na przykład w gminie Błaszki - 5 zł za osobę.
Przypomnijmy, że już w rozliczeniach gmin z recyklingu odpadów komunalnych za 2021 r. bioodpady są włączone do wzoru. Do 31 marca 2022 r. wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast są zobligowani do sporządzenia i złożenia sprawozdania z realizacji zadań z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi. Co istotne, do poziomów recyklingu gminy mogą zaliczać masę odpadów zagospodarowaną przez mieszkańców w kompostownikach. - Problem polega na tym, że nikt nie wie, jak tę masę policzyć. W odniesieniu do jednego kompostownika czy w odniesieniu do jednej osoby? Jest możliwość prawna, ale nie mamy opracowanej metodologii - mówi Eugeniusz Karpiński, przewodniczący Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego.
Reklama
Kilka ścieżek, a żadna pewna
Problem dostrzega też MKiŚ. W rozporządzeniu z 3 sierpnia 2021 r. w sprawie sposobu obliczania poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych (Dz.U. 2021 poz. 1530) znajduje się odniesienie do decyzji wykonawczej Komisji (UE) 2019/1004 z 7 czerwca 2019 r. określającej zasady obliczania, weryfikacji i zgłaszania danych dotyczących odpadów. Gminy, które chcą wliczyć kompostowanie u źródła do osiągniętych poziomów recyklingu, powinny się stosować do określonych tam procedur (załącznik II).

Reklama
Jedna ze ścieżek postępowania wymaga, aby gmina wiedziała, ile kompostu faktycznie udaje się wytworzyć mieszkańcom z bioodpadów, które wyrzucają do kompostownika. Aby to wyliczyć, są potrzebne badania, na których przeprowadzenie gminy prawdopodobnie nie znajdą zasobów. - Trzeba ustalić nie tylko masę, która do kompostowników trafia, lecz także ilość, która jest z nich wyjmowana. Przede wszystkim jednak należy ustalić, czy jest to kompost - mówi Marek Goleń z MKiŚ.
Będzie to skomplikowany proces, dlatego resort na razie sprawdza gotowość gmin do wzięcia udziału w przedsięwzięciu. - Przeprowadzenie badania wymaga wejścia na posesję. Do tego z kolei potrzebne są uprawnienia kontrolne wójta. W dodatku kompostownik należy skontrolować więcej niż jeden raz - mówi Marek Goleń.
Jest już jednak pierwszy chętny - gmina Izabelin.
Gminy mogą też skorzystać z uproszczonej ścieżki uwzględniania bioodpadów z kompostowników określonej w decyzji wykonawczej. Nie wymaga ona pomiaru bezpośredniego. Można z niej jednak skorzystać tylko wtedy, gdy udział bioodpadów komunalnych posegregowanych i poddanych recyklingowi u źródła we wszystkich odpadach komunalnych wynosi mniej niż 5 proc. na poziomie krajowym.
Sęk w tym, że nie wiadomo, ile odpadów trafia do kompostowników, i ile kompostu udaje się w nich wytworzyć. Dane dotyczące kompostowania bioodpadów w domach ograniczają się obecnie do rejestru przydomowych kompostowników (na podstawie deklaracji złożonych przez mieszkańców).
Bioodpady - języczek u wagi
Dlaczego gminom zależy na wliczaniu kompostowania u źródła do gminnych poziomów? Hanna Marliere, prezeska Green Management Group, zwraca uwagę, że nawet bez uwzględniania tej masy w sprawozdaniach kompostowanie przez mieszkańców jest dla gmin korzystne. - Mniej odpadów trafia do systemu, a więc obniżony jest poziom, do którego odnoszą masę recyklingu. Pośrednio więc kompostowniki są uwzględnione we wskaźniku recyklingu - zaznacza.
W perspektywie kilku najbliższych lat bioodpady kompostowane w domach mogą przesądzić, czy gmina spełni wymogi dotyczące recyklingu odpadów komunalnych (patrz: infografika). Dlatego gminy mogą chcieć włączać wyniki mieszkańców z segregacji bioodpadów u źródła do gminnych sprawozdań. Będzie tak, pod warunkiem że kompostowanie przydomowe okaże się efektywne, czyli będzie zawyżać wskaźniki recyklingu innych surowców.
Hanna Marliere zwraca jednak uwagę na meandry przydomowego kompostowania. - Jeśli ktoś deklaruje, że ma przydomowy kompostownik, to gmina nie odbiera od niego brązowego pojemnika. Natomiast mieszkańcy do kompostownika nie wrzucają wszystkich odpadów organicznych. Część z nich ląduje w odpadach zmieszanych - dodaje. Dlatego - jak zaznacza - celem badania kompostowników powinno być poznanie, na ile rozwiązują problem frakcji organicznej w odpadach. A w tym celu należałoby też przeprowadzić szczegółowe badania morfologii odpadów zmieszanych. - Jestem zwolenniczką domowego kompostowania, ale przestrzegam przed idealizowaniem tego rozwiązania - dodaje.
Dlatego samorządy podejmują już pierwsze próby zmierzenia się z liczeniem bioodpadów w przydomowych kompostownikach. Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego obliczył „wskaźnik wytwarzania bioodpadów”. Jak podkreśla Agnieszka Kołacz-Sarnowska, rzeczniczka prasowa urzędu, nie jest on wiążący, ale może pomóc gminom przy obliczeniach poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych.
Tak śmiecimy / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe