Reklama

Jak podaje dziennik, urzędnicy ZUS wytykają, że są zasypywani pytaniami petentów nie tylko o Polski Ład, ale też o zasady dofinansowania do cen gazu. Alarmują, że nie są w stanie podołać nadmiarowi obowiązków, a ZUS-owi grozi zapaść. Urzędnicy skarbowi żądają zdjęcia z ich barków objaśniania Polskiego Ładu i żądają podwyżek płac. Ostrzegają, że w przeciwnym razie rozpoczną akcje protestacyjne.

Gazeta przytoczyła stanowisko Międzyzakładowego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w Krajowej Administracji Skarbowej (nie jak wcześniej w depeszy - Międzyzakładowego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w Krajowej Sekcji Administracji Skarbowej NSZZ Solidarność, red. ). "Sytuacja stała się krytyczna! Pracownicy zaangażowani do dyżurów w sprawie udzielania informacji na temat Polskiego Ładu zaczynają pracę o godz. 11 a kończą o 19. Przyznanie im kolejnych zadań w istotny sposób ogranicza czas pracy niezbędny do wypełniania ich podstawowych obowiązków. Pracownicy nie zostali odpowiednio przygotowani do udzielania informacji na temat Polskiego Ładu, a pośpiesznie prowadzone webinaria są farsą szkoleń. Domagamy się natychmiastowej likwidacji dyżurów w zakresie Polskiego Ładu, uruchomienia dodatków zadaniowych, wzrostu wynagrodzeń o 20 proc." - napisano w stanowisku.

Wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Administracji Skarbowej NSZZ "Solidarność" Dominik Lach przyznał, że problem jest poważny, ponieważ urzędnicy skarbowi nie zostali przygotowani merytorycznie do udzielania rzetelnych informacji na temat zmian podatkowych wprowadzonych przez Polski Ład. "W tych warunkach przerzucenie na nich odpowiedzialności za objaśnienia na rzecz obywateli jest niedopuszczalne" - stwierdził.(PAP)

kmz/ lena/