Burmistrz miasta wymierzył Grupie Regionalnej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Bowiem wśród wielu drzew owocowych (na które nie trzeba go posiadać) wycięto również dwa świerki i dwa lilaki pospolite, w przypadku których zezwolenie jest konieczne.
Strona odwołała się, zaś samorządowe kolegium odwoławcze uchyliło decyzję i przekazało do ponownego rozpoznania. Wskazało, że burmistrz niewłaściwie ustalił wysokość kary, bowiem pomiarów obwodu pni ściętych drzew nie można było zmierzyć na wysokości wymaganej przez ustawę (130 cm), gdyż były one ścięte zaraz przy ziemi. Zatem organ powinien w takiej sytuacji zmierzyć średnicę pnia, na tej podstawie obliczyć obwód, po czym pomniejszyć otrzymany wynik o 10 proc. i w oparciu o otrzymany wynik ustalić wysokość kary.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy burmistrz ustalił kolejny wymiar kary. Jednak SKO raz jeszcze orzekło, że organ I instancji błędnie dokonał rachunków matematycznych. Tym razem jednak własnoręcznie skorygowało wysokość kary podnosząc ją o ok. 1 zł.
GOPR-owcy wnieśli skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W uzasadnieniu argumentowali, że kwota kary podniosła się, a więc SKO zmieniło decyzję na ich niekorzyść, co stanowi naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego.
WSA uznał inaczej. Podkreślił, że to błędy rachunkowe burmistrza doprowadziły do sytuacji, w której pierwotna wysokość kary była w sposób oczywisty niezgodna z przepisami. Stąd przeprowadzenie przez SKO poprawnych obliczeń, nawet jeśli podnosiło kwotę kary, było działaniem prawidłowym. Tym bardziej że podwyżka wynosiła promil początkowej kwoty.
Grupa GOPR złożyła skargę kasacyjną w sprawie. Podkreślali, że błędne wyliczenia matematyczne nie mogą stanowić rażącego naruszenia prawa. Stąd nie można było na tej postawie wyłączyć zasadę nieorzekania na niekorzyść skarżących.
NSA uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyraźnie podkreślił, że każde podwyższanie wymiaru administracyjnej kary pieniężnej jest zmianą orzeczenia na niekorzyść strony odwołującej. Co więcej, zasada nieorzekania na niekorzyść skarżącej jest jedną z podstawowych gwarancji procesowych strony. Bowiem musi mieć ona pewność, że wniesione przez nią odwołanie, jeśli nie okaże się skuteczne, spowoduje co najwyżej utrzymanie jej dotychczasowej sytuacji. Co za tym idzie, zastosowanie wyjątku od jej stosowania istnieje jedynie wówczas, gdy organ pierwszej instancji rażąco naruszył prawo bądź interes społeczny. A takiej sytuacji nie można się dopatrzeć w tym przypadku.
Co prawda kara administracyjna na skutek błędu arytmetycznego została wyliczona w sposób oczywisty niezgodnie z przepisami. Jednak sama niezgodność z przepisami nie jest wystarczająca, gdyż przepis wymaga, aby miało to miejsce w sposób rażący. ©℗
orzecznictwo
Wyrok NSA z 19 października 2021 r., sygn. akt III OSK 3993/21. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia