Piotr Kuczera, przewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, prezydent Rybnika / Materiały prasowe
Jaki pomysł mają śląskie samorządy na to, aby zakaz stosowania od 1 stycznia 2022 r. bezklasowych kotłów i tych starszych niż 10 lat nie był martwym przepisem?
Przygotowaliśmy rekomendacje, w których dajemy jasny sygnał, że będą kontrole przestrzegania uchwały antysmogowej. Opracował je zespół, w skład którego weszli przedstawiciele Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, alarmów smogowych, marszałka województwa śląskiego, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oraz Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla. Gminy uczynią wszystko, aby konsekwencje dotknęły tych, którzy przez ostatnie cztery lata nie zrobili nic, by przygotować się do zakazu używania kopciuchów.
Co z tymi, którzy nie zdążyli z wymianą kopciucha?
Zwracamy uwagę także na grupę mieszkańców, którzy podjęli wysiłek, by wymienić źródło ciepła, ale z powodu niezależnych okoliczności muszą jeszcze korzystać ze starego kotła. Zasadniczo dotyczy to trzech przypadków. Po pierwsze, odnosi się do sytuacji, w której właściciel urządzenia grzewczego zawarł umowę przyłączeniową odpowiednio wcześniej, a gestor sieci nie zdążył jeszcze zrealizować inwestycji. Po drugie, może to być przypadek, w którym rozpoczęła się inwestycja polegająca na wymianie źródła ciepła i jest w trakcie realizacji. Po trzecie wreszcie, wyjątkiem będzie sytuacja, w której właściciel urządzenia opóźnia się z wymianą ciepła w związku z realizacją programów dofinansowujących, jednak te opóźnienia nie wynikają z jego winy. W takich wypadkach rekomendujemy udzielenie upomnienia, ale przy jednoczesnym wskazaniu kolejnego terminu kontroli. Chcemy bowiem, aby uchwała antysmogowa rzeczywiście obowiązywała.
Co w przypadku osoby, która nic nie zrobiła?
Taki właściciel urządzenia grzewczego dostanie mandat. Stoimy na stanowisku, że czas edukacji się kończy. Oczywiście będziemy nadal informować o tym, jak ważna jest dobra jakość powietrza, którym oddychamy. Uważamy jednak, że przez cztery lata w tym zakresie dużo się działo, podobnie jak z dotacjami na wymianę źródła ogrzewania. Początkowo można było mieć zastrzeżenia do zbyt dużej biurokracji, która towarzyszyła programowi „Czyste powietrze”, w kolejnych odsłonach był on jednak modyfikowany i poprawiany. Obecnie w jego ramach mamy w Rybniku przeszło 3,9 tys. złożonych wniosków. Można powiedzieć, że system dotacji zaczął sprawnie funkcjonować.
Jak gmina podchodzi do mieszkańców, których nie stać na wymianę pieca i termomodernizację, bo to często idzie w parze i oznacza koszty?
Uchwała antysmogowa została przyjęta w 2017 r. Mieszkańcy mieli i wciąż mają kilka możliwości podjęcia działań, aby do jej zapisów się dostosować. Były i są dostępne dotacje na ten cel, oczywiście charakteryzujące się różnymi wytycznymi i zróżnicowaną formą dofinansowania. Jednak pamiętajmy, że wymiana źródła ciepła powinna w strukturze naszych wydatków stać się kwestią priorytetową. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której nie docenimy wysiłku tych mieszkańców, którzy wymienili źródło ogrzewania, a więc ponieśli określone nakłady finansowe, często kosztem innych wydatków. Gdybyśmy ulgowo traktowali tych, którzy nie podjęli żadnych działań, dalibyśmy sygnał pozostałym: wasz trud był w zasadzie niepotrzebny. Dlatego samorządy muszą być zdeterminowane w egzekwowaniu tych obowiązków. Jesteśmy na ostatnim etapie wdrażania uchwały antysmogowej i mówimy: sprawdzam.
Jak będą przeprowadzane kontrole?
W przypadku Rybnika będą to zwiększone patrole straży miejskiej, tzw. ekopatrole. Włączymy także w te działania pracowników wydziału ekologii w urzędzie, aby na bieżąco reagować na zgłoszenia, które zapewne będą spływały od mieszkańców. Dużą szansę na skuteczne pozbycie się kopciuchów upatrujemy w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), w której od lipca tego roku zbierane są dane o źródłach ciepła. Dzięki niej będziemy mieli precyzyjne informacje dotyczące tego, gdzie są wykorzystywane najstarsze, bezklasowe kotły.
Co w gminach, w których nie ma straży gminnej?
W mniejszych miejscowościach prawdopodobnie gołym okiem będzie widać, kto popełnił wykroczenie, bo funkcjonuje większa wzajemna kontrola sąsiedzka. W większych miastach będzie to wyzwaniem. W ciągu ostatnich czterech lat świadomość mieszkańców dotycząca szkodliwości smogu wzrosła. Zmieniła się też kultura spędzania czasu wolnego. Coraz popularniejsza staje się zimowa rekreacja, a miejscowości dotknięte problemem smogu coraz bardziej wizerunkowo na tym tracą. Rybnik jest wciąż znaczącym punktem na smogowej mapie Polski. Wielu mieszkańców ma tego dość. Dlatego twierdzę, że mieszkańcy takich miast sami będą wskazywać samorządom tych, którzy nie przestrzegają uchwały antysmogowej. W Rybniku to właśnie zgłoszenia członków lokalnej społeczności pozwoliły na przygotowanie mapy z oznaczeniem lokalizacji, z których w sezonie grzewczym unosi się duszący dym.
Wspominał pan, że w Rybniku do wymiany jest 18 tys. kotłów, a wymieniono około 3-4 tys. Oznaczałoby to, że spora część mieszkańców może zapłacić w przyszłym roku kary.
Na terenie miasta znajduje się około 18 tys. prywatnych posesji. Jednak nie wiemy, ile kotłów klasyfikuje się do wymiany. Część właścicieli tych nieruchomości korzysta z sieci gazowej, część z sieci ciepłowniczej, a niektórzy z pieców węglowych piątej klasy lub kilkuletnich, których używanie będzie wciąż dozwolone.
Ile gmin zdecydowało się przyjąć proponowane rekomendacje?
Śląski Związek Gmin i Powiatów obecnie zrzesza prawie 80 proc. samorządów lokalnych z województwa śląskiego, w tym wszystkie miasta na prawach powiatu. Rekomendacje zostały przedstawione wszystkich gminom z naszego regionu podczas konferencji 12 października organizowanej we współpracy z marszałkiem województwa śląskiego. Zależy nam na tym, aby zasady egzekwowania uchwały antysmogowej były jednolite na terenie całego województwa. Dodam jeszcze, że elementem rekomendacji jest protokół z kontroli źródła ogrzewania. Zasadniczym zadaniem związku jest koordynowanie działań podejmowanych przez samorządy w naszym województwie. ©℗