Polski Związek Pracodawców Budownictwa i Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa chcą zainteresować prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) niekorzystnymi dla firm praktykami urzędników. – Dociera do nas coraz więcej sygnałów, że poszczególne samorządy stosują w kontraktach budowlanych, zwłaszcza drogowych, tzw. pozorną waloryzację wynagrodzenia wykonawców. Torpeduje to racjonalne założenia nowej ustawy o zamówieniach publicznych, obowiązującej od początku 2021 r. – mówi DGP dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista PZPB. Według znowelizowanych przepisów obowiązek waloryzacji występuje w przypadku kontraktów trwających dłużej niż rok. Ustawa nie precyzuje jednak, jak ma ona wyglądać. Teraz niektóre samorządy obwarowują mechanizm waloryzacji tyloma warunkami, że w praktyce urealnienie wartości kontraktu staje się niemożliwe. – To zjawisko bardzo niebezpieczne dla branży w kontekście nadzwyczajnego i bezprecedensowego wzrostu cen materiałów budowlanych, z którym obecnie mierzą się firmy – dodaje Kaźmierczak.
Organizacje podają przykłady stosowanych przez niektóre jednostki samorządu terytorialnego klauzul. To np. zastrzeżenie, że waloryzacja nie może przekroczyć 2-proc. limitu całkowitego wynagrodzenia. W innym przypadku pojawiają się zapisy, że waloryzacja zacznie obowiązywać dopiero, gdy wskaźnik cen produkcji budowlano-montażowej wzrośnie o ponad 10 proc. Według organizacji tak wysoko postawiona poprzeczka spowoduje, że nawet w przypadku zauważalnego wzrostu kosztów wykonawca nie będzie miał prawa urealnienia wartości kontraktu. Z kolei limit w wysokości zaledwie 2 proc. nie pokryje zwiększenia cen materiałów.