Wałbrzych, który dla swoich zaszczepionych mieszkańców przygotował zniżki w podległych miastu instytucjach, idzie jeszcze dalej i zapowiada, że każdy pracownik samorządowy, który się zaszczepi, otrzyma nagrodę rzeczową. Takie bonusy mieliby przyznawać kierownicy jednostek samorządowych. Na jakiej podstawie prawnej? Tego rzecznik prezydenta Wałbrzycha Edward Szewczak nie wyjaśnia. Mówi jedynie, że miasto każdym sposobem walczy o to, by zaszczepiło się jak najwięcej osób. Tylko co, jeśli taki wydatek zakwestionuje regionalna izba obrachunkowa? – Wtedy wymyślimy coś innego – ucina rzecznik. I teoretycznie tak właśnie powinno się stać, bo wydanie każdej złotówki z kasy gminy musi być prawnie usankcjonowane i wynikać z określonych norm.
Z naszych nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami RIO wynika jednak, że izby nie będą kontrolowały wydatków gmin związanych z promocją szczepień. Dlaczego? Bo choć wydanie przez jednostkę samorządu terytorialnego dodatkowych pieniędzy za zaszczepienie się jest niezgodne z prawem, podobnie jak nagradzanie za niepalenie w pracy czy premiowanie z okazji święta państwowego, to liczy się cel: walka z COVID-19. Taką logiką zdaje się kierować także rząd. Ani Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii ani Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie odpowiedziały wprost na nasze pytanie, czy takie działania samorządów są właściwie. MSWiA wskazało, że zgodnie z Konstytucją RP organami nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego w zakresie spraw finansowych są regionalne izby obrachunkowe. Koło się zatem zamyka.