Cudzoziemcy skarżą się na przewlekłe procedury, które utrudniają im przyjazd do Polski.
– Możliwe, że trudno będzie w to uwierzyć, ale sprawa w przedmiocie udzielenia mojej córce zezwolenia na pobyt czasowy, wszczęta 13 października 2015 r., dotychczas jest w administracyjnym toku. To już ponad pięć lat – oburza się Ukrainiec, który zwrócił się do DGP.