Państwo zabiera się do szarej strefy w branży odpadowej. Rocznie traci na niej setki milionów złotych. Wyeliminowanie patologii potrwa lata
W walce z nieuczciwymi firmami kluczową rolę odegrają samorządy. Zgodnie z obowiązującymi od tego roku przepisami (patrz ramka) w maju do urzędów marszałkowskich zaczną wpływać pierwsze sprawozdania od firm zajmujących się recyklingiem odpadów opakowaniowych – tzw. DPR-y (dokumenty potwierdzające recykling). Zdaniem naszych rozmówców spora część tych sprawozdań będzie zafałszowana, a nadużycia niemal niemożliwe do wykrycia.
W DPR-ach firmy poświadczają, ile zebranych odpadów udało im się poddać recyklingowi. Jeśli odzyskają mniej, niż nakazują limity, grożą im kary finansowe. Z tego powodu przez ostatnie lata dokumenty te były fałszowane na masową skalę. Firmy zawyżają w nich ilości przetworzonych odpadów (faktycznie część trafia na nielegalne wysypiska) lub wystawiają zaświadczenia na odpady, których nigdy nie widziały na oczy. Nie dość, że tak jest taniej, to jeszcze unika się kary.