Petycje można kierować także do Sejmu i Senatu. Jednak, mimo że każdemu obywatelowi prawo do petycji gwarantuje konstytucja, to jednak w k.p.a. nie określono, czym petycja jest i jaką treść powinna zawierać. Nie jest też jasne, czy w zależności od treści petycji nie może ona zostać zakwalifikowana jako skarga albo wniosek.

Tę lukę w przepisach postanowił uzupełnić Senat, przygotowując projekt ustawy o petycjach.

Zaproponował, aby przedmiotem petycji mogły być sprawy dotyczące życia zbiorowego. Ta forma wpływu miałaby służyć skłonieniu adresata do podjęcia określonego działania, zaprzestania działania albo zajęcia stanowiska. Petycję będzie należało składać na piśmie (wówczas musi zostać podpisana) albo przez internet (wtedy musi zawierać adres poczty elektronicznej składającego petycję).

Powinna też określać składającego i adresata oraz wskazać szczegółowy jej przedmiot i cel. W razie braku tych danych petycja pozostawałaby bez rozpatrzenia. O tym, czy pismo jest petycją, decydować ma jego treść, a nie forma czy tytuł.

Projekt nakłada również pewne obowiązki na adresatów petycji. Winni ją np. rozpatrzyć w ciągu trzech miesięcy od złożenia. Jednak wówczas, gdy adresat uzna, że jest niewłaściwy do jej rozpatrzenia, w ciągu 30 dni powinien ją przesłać do właściwego organu i zawiadomić o tym składającego. Corocznie do 30 czerwca adresaci mają też zamieszczać w internecie informacje o rozpatrzonych petycjach.

Łącznie rozpoznawane będą tzw. petycje wielokrotne, czyli wszystkie złożone w ciągu tego samego miesiąca i dotyczące tej samej sprawy. Wtedy na stronie internetowej organu rozpatrującego ogłaszany będzie okres oczekiwania na dalsze wystąpienia. Organ administracji publicznej winien natomiast poinformować składającego petycję, jeżeli wcześniej rozpatrywano już wystąpienie w tej samej sprawie, o jej wyniku.

Do projektu zgłoszono już pierwsze opinie. Powtarza się w nich przekonanie, że skoro ustawa odsyła w sprawach nieuregulowanych do kodeksu postępowania administracyjnego – być może nie ma potrzeby przyjmowania odrębnego aktu dotyczącego samych petycji. Prezes NSA sędzia Roman Hauser wskazuje, że odpowiednim miejscem na tego typu regulacje byłby nowy rozdział w dziale VIII k.p.a.