Środowiskowe domy samopomocy (ŚDS), a także żłobki i kluby dziecięce zachowają prawo do dotacji nawet przy braku możliwości prowadzenia działalności z powodu epidemii koronawirusa. Taki zapis znajduje się w projekcie tzw. tarczy antykryzysowej.
Reklama
ŚDS są placówkami dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które zgodnie z przepisami ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1507 ze zm.) są prowadzone przez samorządy, ale finansowane z budżetu państwa. Jej art. 51c zakłada, że miesięczna wysokość dotacji na jednego uczestnika zajęć w ŚDS jest ustalana przez wojewodę, przy czym nie może to być mniej niż 250 proc. kryterium dochodowego dla osoby samotnej, czyli 1752,50 zł. Pieniądze te mają służyć pokryciu bieżących kosztów utrzymania.
Obecnie, podobnie jak w przypadku innych ośrodków wsparcia, działalność ŚDS została zawieszona. Nie oznacza to jednak, że za ten czas będą pozbawione dotacji, bo wspomniany projekt zawiera przepisy, które pozwolą im ją otrzymywać.
– Jest to dobra informacja, bo całe środowisko było zaniepokojone ewentualnym brakiem lub zmniejszeniem dotacji w okresie zamknięcia, podczas którego ponosimy przecież pewne stałe koszty funkcjonowania. Co więcej, w wielu domach są dyżury pracowników, którzy utrzymują z podopiecznymi kontakt telefoniczny. Jest to dla nich bardzo istotne z uwagi na to, że z dnia na dzień zostali pozbawieni możliwości udziału w zajęciach i taka obowiązkowa domowa izolacja jest dla nich trudna – mówi Dorota Kośmider, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników i Sympatyków ŚDS.
Jednocześnie zwraca uwagę, że w projekcie powinny się znaleźć rozwiązania, które pozwoliłyby w obecnym czasie na odstąpienie od pobierania opłat za korzystanie z usług ŚDS (ponoszą je osoby o dochodzie przekraczającym 300 proc. kryterium dochodowego). Zachowanie dotacji nie będzie dotyczyć tylko ŚDS – mimo zawieszenia działalności warsztatów terapii zajęciowej nie ulegnie obniżeniu dofinansowanie przekazywane powiatom przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na ich utrzymanie. Utraty pieniędzy nie muszą się obawiać również samorządy oraz podmioty prywatne, które otrzymały środki z programu „Maluch+” na zapewnienie funkcjonowania żłobków, klubów dziecięcych oraz na dziennych opiekunów. Czasowe zawieszenie lub ograniczenie działalności z powodu epidemii nie będzie skutkowało koniecznością zwrotu przyznanych na ten cel dofinansowań.
Wreszcie w projekcie została uwzględniona sytuacja centrów i klubów integracji społecznej, których zadaniem jest aktywizacja zawodowa i społeczna osób zagrożonych wykluczeniem, w tym długotrwale bezrobotnych, niepełnosprawnych czy byłych więźniów. Te instytucje utrzymują się m.in. z dotacji pochodzących od samorządów, pieniędzy z UE i Funduszu Pracy. Również ich wysokość w okresie zawieszenia zajęć pozostanie bez zmian. Ta sama zasada dotyczy też świadczenia integracyjnego, które jest wypłacane aktywizowanym osobom (wynosi tyle, ile zasiłek dla bezrobotnych). Będzie im przysługiwać w pełnej wysokości za czas zawieszenia zajęć.