Podatek turystyczny nie zastąpi opłaty uzdrowiskowej, ale uzupełni dochody gmin. Najpierw jednak trzeba uszczelnić system – samorządy mają dostać odpowiednie narzędzia do marca 2021 r.
Niewielka gmina Darłowo pobiera opłatę uzdrowiskową w podobnej wysokości co Sopot. W ubiegłym roku w przypadku obu miejscowości było to ponad 2,7 mln zł. Dysproporcję dostrzegają resorty finansów i rozwoju (ten ostatni po minionych wyborach przejął pieczę nad turystyką). – Gminy uzdrowiskowe nie żyją wyłącznie z uzdrowisk, ale także z turystyki. Można by poprawić finansowanie gmin, uwzględniając także ten element – przekonuje dyrektor departamentu podatków sektorowych, lokalnych oraz podatku od gier Justyna Przekopiak.
Widmo strat
Temat podatku turystycznego wrócił przy okazji przekazania do prekonsultacji „Białej Księgi Regulacji Systemu Promocji Turystycznej w Polsce”. Gminy posiadające status uzdrowisk zaniepokoiła propozycja zastąpienia opłaty uzdrowiskowej podatkiem, który miałby trafiać do Centralnego Funduszu Promocji Turystyki. – O ile likwidacja opłaty miejscowej i zamiana jej na podatek turystyczny jest raczej powszechnie aprobowana – pomijając kwestie jego konstrukcji propozycji centralizacji – o tyle propozycja likwidacji opłaty uzdrowiskowej musi budzić zdziwienie, bo jej status i cel jest zupełnie inny niż opłaty miejscowej – podkreśla Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP w piśmie do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.