Na takie rozwiązanie zdecydowała się Częstochowa. Jej rada uchwaliła zwolnienie z podatku od nieruchomości dla firm, które utworzą nowe miejsca pracy z pensją wynoszącą przynajmniej trzykrotność płacy minimalnej. – Taka preferencja, choć bardzo rzadka, jest zgodna z prawem – mówią eksperci.
Reklama
Rada Miasta Częstochowy uchwaliła zwolnienie z podatku od nieruchomości dla firm, które zainwestują na terenie SSE, pod warunkiem że zaoferują nowo zatrudnionym przynajmniej trzykrotność płacy minimalnej. To nowe podejście do zwolnień podatkowych, lecz – jak przyznają eksperci – absolutnie dopuszczalne. Dotychczas samorządy, o ile decydowały się w podobny sposób na przyciągnięcie inwestycji, oferowały zwolnienie za z góry określone kwoty wynagrodzenia dla nowo zatrudnionych.
Jak mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy częstochowskiego urzędu, miasto chce za pomocą tak skonstruowanego zwolnienia z podatku propagować tworzenie atrakcyjnych miejsc pracy nie tylko dla swoich mieszkańców, ale i dla przyjeżdżających lub relokowanych pracowników. – Mówiąc krótko, wspieramy firmy, ale myślimy też o zatrudnionych – mówi rzecznik. Dodajmy, że zapewnienie 300-proc. pensji minimalnej nie jest jedynym wymogiem wynikającym z uchwały rady miasta. Chodzi bowiem tylko o tych inwestorów, którzy utworzą nowe miejsca pracy na terenach istniejącej już SSE, a ponadto zaoferują pracownikom umowy o pracę, w pełnym wymiarze czasu pracy. Co istotne, zwolnienie jest skierowane nie tylko do firm, które wybudują zakład od zera i zatrudnią w nich pracowników, ale również dla już istniejących w strefie firm, które rozbudują swój zakład lub wprowadzą do niego nową produkcję.
Adam Kałążny, starszy menedżer w zespole ds. podatku od nieruchomości Deloitte, spodziewa się, że jeśli obecna sytuacja na rynku pracy będzie się utrzymywać, to kolejne gminy będą szły w ślady Częstochowy.
Zwolnienie zostało obwarowane kilkoma warunkami. Po pierwsze, jest skierowane do inwestorów, którzy utworzą zupełnie nowe miejsca pracy. Po drugie, chodzi o inwestycje na położonych w Częstochowie terenach SSE. Przy czym ze zwolnienia mogą skorzystać zarówno firmy, które już działają na terenie strefy i rozbudowują zakład lub wprowadzają do niego nowe produkty, jak i przedsiębiorcy budujący zakład od zera. Po trzecie, pracownicy muszą zostać zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, w pełnym wymiarze czasu pracy. No i wreszcie po czwarte, wynagrodzenie dla nich musi wynieść co najmniej 300 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dniu zawarcia umowy. Przy czym przyjęta przez częstochowskich radnych uchwała zacznie obowiązywać już w tym roku (wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego). I choć wygaśnie już 31 grudnia 2020 r., to na jej podstawie firmy będą mogły otrzymać nawet pięcioletnie zwolnienie, o ile w czasie obowiązywania przepisów utworzą co najmniej 16 nowych miejsc pracy z wynagrodzeniem wynoszącym 300 proc. płacy minimalnej. Z kolei preferencja na trzy lata będzie przysługiwała podmiotom, które utworzą od 6 do 15 (włącznie) nowych miejsc pracy z wielokrotnością minimalnej, a roczna w przypadku pięciu (włącznie) nowych miejsc pracy. Jak tłumaczy DGP Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy UM Częstochowy, inspiracją dla radnych była wcześniejsza uchwała, która przyznawała analogiczne zwolnienie, ale za nowe miejsca pracy z wynagrodzeniem na poziomie 150 proc. minimalnego wynagrodzenia. – Obecna zmiana jest związana z sytuacją na rynku pracy, a także realizacją na terenach strefowych inwestycji, które powinny generować godne i perspektywiczne miejsca pracy – wyjaśnia Włodzimierz Tutaj. Dodaje, że jest to również działanie zgodne z przyjętą przez prezydenta miasta i częstochowski samorząd ideą, żeby od firm korzystających ze zwolnień w podatku od nieruchomości (a na terenach strefowych, także z ustawowych zwolnień podatkowych), wymagać tworzenia atrakcyjnych miejsc pracy dla ludzi z Częstochowy, subregionu, przyjeżdżających lub relokowanych pracowników. – Słowem, wspieramy firmy, ale myślimy też o pracownikach – mówi rzecznik. Zaznacza też, że uchwała została podjęta, zanim PiS obiecał stopniowe podnoszenie płacy minimalnej do 4 tys. zł w 2023 r.

JST mają swobodę

Eksperci zgodnie przyznają, że taki sposób zwalniania z podatków, jaki zastosowała Częstochowa, nie jest powszechny, ale zgodny z przepisami. Jak przypomina dr hab. Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, rady gmin i miast mogą na swoim terenie wprowadzać uchwałami preferencje w podatku od nieruchomości, w tym dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Mogą one być ukierunkowane zarówno na wspieranie przedsiębiorców, którzy już działają, np. poprzez obniżenie stawek od działalności gospodarczej dla określonych – preferowanych – branż (np. turystyki), albo mogą zachęcać do inwestowania w gminach (zwolnienia z podatku w związku z inwestycjami).
– Najczęstszą formą preferencji są niższe niż maksymalne przewidziane ustawowo stawki podatku lub wprowadzanie zwolnień dla określonych przedmiotów opodatkowania (np. oczyszczalni ścieków – wskazuje Adam Kałążny, starszy menedżer w zespole ds. podatku od nieruchomości Deloitte.

Dwa rodzaje pomocy

Gminy w praktyce mają dwie opcje. Jak mówi Rafał Dowgier, ponieważ pomoc podatkowa dla przedsiębiorców jest ograniczona przepisami o pomocy publicznej, zasadniczo preferencje są przyznawane w formule pomocy de minimis (do równowartości pomocy 200 tys. euro liczone za okres trzech lat). – Przy dużych podatnikach to nie jest wystarczająca kwota – przyznaje ekspert. Gminy mogą jednak korzystać z drugiej opcji, jaką daje rozporządzenie Rady Ministrów z 9 stycznia 2015 r. w sprawie warunków udzielania zwolnień z podatku od nieruchomości oraz podatku od środków transportowych, stanowiących regionalną pomoc inwestycyjną, pomoc na kulturę i zachowanie dziedzictwa kulturowego, pomoc na infrastrukturę sportową i wielofunkcyjną infrastrukturę rekreacyjną, pomoc na infrastrukturę lokalną, pomoc na rzecz regionalnych portów lotniczych oraz pomoc na rzecz portów (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 297).
– Jeżeli uchwały rad gmin są zgodne z tym aktem wykonawczym, to na warunkach w nim określonych można udzielać zwolnień o dużej wartości – twierdzi Dowgier. A podstawowym rodzajem zwolnień wprowadzanych uchwałami na podstawie tego rozporządzenia są zwolnienia stanowiące regionalną pomoc inwestycyjną. – Uchwały regulujące tego typu zwolnienia z podatku od nieruchomości zostały wprowadzone w prawie co dziesiątej gminie w Polsce. Najczęstszym kryterium przyznawania przedsiębiorcom zwolnienia podatkowego jest dokonanie inwestycji o określonej wartości lub utworzenie określonej ilości miejsc pracy – wyjaśnia Adam Kałążny. Dodaje, że znacznie rzadziej stosowaną przez gminy przesłanką jest tworzenie miejsc pracy spełniających kryterium jakościowe, np. wymóg, by nowo zatrudniane przez inwestora osoby były angażowane na podstawie umów o pracę (a nie innych form zatrudnienia uznawanych za mniej dogodne dla pracownika) oraz otrzymywały wynagrodzenie przekraczające określoną w uchwale kwotę (np. wielokrotność płacy minimalnej). – W praktyce część rad wpisuje wprost w uchwale, że firma musi ponieść wydatki w wysokości X zł, a inne, jak Częstochowa, że ma to być np. trzykrotność płacy minimalnej w związku z każdym utworzonym miejscem pracy – mówi Rafał Dowgier. W efekcie podwyżka płacy minimalnej powoduje, że aby przedsiębiorca mógł korzystać ze zwolnienia, musi więcej zainwestować – mówi Dowgier.

Fenomen Częstochowy

Rozwiązanie zastosowane przez Częstochowę nie jest na razie rozpowszechnione – mówi Adam Kałążny. Ale spodziewa się on, że jeśli obecna sytuacja na rynku pracy będzie się utrzymywać, to coraz większej liczbie gmin będzie zależało na tworzeniu lepiej płatnych miejsc pracy. – Wydaje się, że przy niskim bezrobociu samo utworzenie przez przedsiębiorcę kilkudziesięciu czy kilkuset najniżej wynagradzanych etatów przestaje być z perspektywy gmin wartością podnoszącą jakość życia mieszkańców – kwituje Kałążny.