Rejestracja pobytu przed wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ułatwi procedury tym Brytyjczykom, którzy chcą w Polsce zostać – przekonuje Urząd do Spraw Cudzoziemców. Urzędy wojewódzkie, już teraz przeładowane wnioskami o legalizację pobytu i pracy cudzoziemców spoza krajów unijnych, muszą się liczyć z nowym obciążeniem.
W przypadku twardego brexitu 31 października, od 1 listopada zastosowanie będą miały przepisy Ustawy o uregulowaniu niektórych spraw w związku z wystąpieniem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północej z Unii Europejskiej (Dz.U. z 2019 r. poz. 622).
Zakłada ona, że pobyt i praca obywateli Wielkiej Brytanii i ich rodzin będzie uznawana za legalną (do końca 2020 r.) jeśli na dzień przed brexitem mieli oni prawo pobytu w Polsce. Po brexicie obywatele Wielkiej Brytanii będą mogli się ubiegać o zezwolenia na pobyt czasowy (na pięć lat) i na czas nieokreślony.
Reklama
Według tej ustawy domniemanie posiadania prawa pobytu lub prawa stałego pobytu w Polsce dotyczy osób, które dzień przed brexitem miały zaświadczenie o zarejestrowaniu pobytu obywatela UE, dokument potwierdzający prawo stałego pobytu, kartę pobytu lub kartę stałego pobytu członka rodziny obywatela UE. Urząd ds. Cudzoziemców zaznacza, że uzyskanie zezwoleń na pobyt w Polsce po twardym brexicie będzie znacznie łatwiejsze dla osób, które te dokumenty posiadają.
Obecnie Brytyjczycy, podobnie jak pozostali obywatele UE, muszą rejestrować swój pobyt w Polsce, jeśli trwa on dłużej niż trzy miesiące. Zarejestrowany pobyt lub dokument potwierdzający prawo stałego pobytu w Polsce ma 6,1 tys. obywateli Wielkiej Brytanii. Najwięcej Brytyjczyków zarejestrowano w województwach: mazowieckim – 2,2 tys. osób, małopolskim – 910; dolnośląskim – 560; śląskim – 470 i pomorskim – 410.