Ambitne plany budowy 45 tys. budynków może pokrzyżować m.in. brak odpowiedniej technologii obróbki ekologicznego surowca
Zamiast budować domy w ramach programu „Mieszkanie plus” w oparciu o rodzime drewno, niewykluczone, że przyjdzie nam importować odpowiednie jakościowo i przerobione drewno z Niemiec lub krajów skandynawskich. – W takim układzie pomysł rządzących, którzy chcą promować ekologiczne budownictwo i rozkręcić rynek budownictwa drewnianego, rozsypie się jak domek z kart – ostrzegają eksperci.
O sukces rządowego programu ma zadbać niedawno powołana spółka Polskie Domy Drewniane (PDD). Powstała ona na mocy nowelizacji ustawy – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2018 r. poz. 799 ze zm.), a jej udziałowcami są Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska. Celem spółki jest wspieranie budownictwa mieszkaniowego przy wykorzystaniu technologii energooszczędnego budownictwa drewnianego. Co ważne, poza budową spółka może też nabywać grunty, przeprowadzać prace remontowe i modernizację budynków mieszkalnych, kupować i sprzedawać drewno, a także rozwijać nowe technologie przetwarzania drewna.