- Do kompetencji prezydenta należą sprawy lokalne i zarządzanie majątkiem miasta. Pomnik Neptuna jest w zarządzie miasta i to prezydent decyduje, czy może być przyozdobiony. Przecież często są sytuacje wieszania szalików na pomnikach przy okazji ważnych meczów piłki nożnej naszej reprezentacji i nikt nie protestuje - mówi prof. Marek Chmaj radca prawny, konstytucjonalista i ekspert prawa administracyjnego.
Czy prezydent Gdańska mógł nakazać straży miejskiej założenie Neptunowi koszulki z napisem „Konstytucja”?
Prof. Marek Chmaj radca prawny, konstytucjonalista i ekspert prawa administracyjnego / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
TAK
Gdańsk jest gminą i ma osobowość prawną. Do kompetencji prezydenta należą sprawy lokalne i zarządzanie majątkiem miasta. Pomnik Neptuna jest w zarządzie miasta i to prezydent decyduje, czy może być przyozdobiony. Przecież często są sytuacje wieszania szalików na pomnikach przy okazji ważnych meczów piłki nożnej naszej reprezentacji i nikt nie protestuje. W tak trudnych czasach dla naszej demokracji zakładanie na pomniki koszulek z napisem „Konstytucja” jest próbą pokazania, jak ważny jest to akt prawny dla naszego kraju. Takie działanie nie ma też nic wspólnego z agitacją polityczną ani też upolitycznieniem straży miejskiej lub urzędników.

Reklama
Prof. Bogumił Szmulik, radca prawny, konstytucjonalista i ekspert prawa administracyjnego / Dziennik Gazeta Prawna
NIE
Jego działania są nieetycznie. Dodatkowo swoim zachowaniem wciąga urzędników i straż miejską do własnej walki politycznej. Straż jest powoływana do zadań określonych w ustawie o straży gminnej. Oczywiście jest tam katalog otwarty, mówiący o tym, że realizuje ona określone zadania, ale może też inne, wskazane w statucie. Dlatego nikogo nie dziwi, że straż miejska kontroluje, czy właściwie są segregowane odpady i czym mieszkańcy palą w piecach. Wieszanie plakatów na pomnikach ewidentnie jednak wykracza poza cele ustawowe przewidziane dla straży. To narusza także apolityczność, którą pracownik samorządowy, w tym strażnik miejski, powinien się kierować.
Czy strażnik miejski mógł odmówić wykonania otrzymanego polecenia?
Prof. Marek Chmaj
TAK
Strażnik miejski służy lokalnej społeczności i jest zatrudniany na podstawie stosunku pracy. Jeśli uznałby, że to wykracza poza jego kompetencje, mógł odmówić wykonania polecenia. Jeśli skutkowałoby to zwolnieniem ze służby, to wtedy jedynie sąd mógłby rozstrzygnąć, czy jego decyzja była słuszna. Trudno mi tu jednak wyrokować.
Prof. Bogumił Szmulik
TAK
Jeśli wiązałoby się to z tym, że straciłby pracę, to pierwszy zgłosiłbym się do jego bezpłatnego reprezentowania przed sądem. O ile nie wiem, jak by się w tej sprawie zachowały sądy I instancji, to już sądy apelacyjne bez żadnych wątpliwości przywróciłyby go do pracy. Przecież to jest ewidentne działanie polegające na wykorzystaniu urzędników do partyjnych celów i przypodobaniu się odpowiedniej części elektoratu.
Czy wojewoda może w tej sytuacji wnioskować o odwołanie prezydenta?

Prof. Marek Chmaj
NIE
Jeszcze raz powtarzam. Nie mamy tu do czynienia z działaniem bezprawnym. Prezydent może takie plakaty umieszczać na obiektach będących w zarządzie gminy. Wojewoda nie ma więc podstawy prawnej do wymuszania na prezydencie zaprzestania takich praktyk. Tym bardziej nie może wnioskować o jego odwołanie.
Prof. Bogumił Szmulik
TAK
Dziwi mnie, że wojewoda pomorski nie zapoznał się jeszcze z art. 96 o samorządzie gminy. Zgodnie z tym przepisem, jeśli powtarzającego się naruszenia konstytucji lub ustaw dopuszcza się prezydent, to wojewoda wzywa go do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do premiera o jego odwołanie. Dlatego już teraz wojewoda powinien wezwać prezydenta Gdańska do zaprzestania takich działań. Prezydent przekracza swoje uprawnienia i zmusza m.in. straż miejską do działania wykraczającego poza jej kompetencje.